Ostatnie Posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciastka i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciastka i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Dzisiaj mamy Dzień Dziecka, więc postanowiłam zamieścić post, w którym znajdzie się coś kolorowego i pasującego idealnie do dziecięcej rączki. Padło na proste i smaczne ciasteczka maślane z dodatkiem kolorowych cukierków, umieszczone na patyczkach. Myślę, że wypiek ten posmakuje nie tylko dzieciom, ale i również dorosłym. Ponadto kolorowe ciasteczka dobrze się przechowują - w szczelnie zamykanym pojemniku długo zachowają świeżość, choć obawiam się, że ze względu na dobry smak nie będą zbyt długo w nim leżakować. Jeśli przygotowujecie ciastka na przyjęcie, możecie upiec je na patyczkach, jak na zdjęciu poniżej. Jeśli zaś wolicie je schować do puszki i podjadać w chwili słabości, patyczki będą zbędne ;). 


Liczba porcji: 24 sztuki 
Czas przygotowania: 1 godz. 25 min

Składniki:
  • 285 g mąki pszennej
  • 220 g miękkiego masła
  • 100 g cukru
  • 1 jajko
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • ok. 220 g kolorowych cukierków np. M&M's
Przygotowanie:
Miękkie masło ucieramy z cukrem na jasną i puszystą masę za pomocą miksera. Nie przerywając ucierania dodajemy jajko i ekstrakt waniliowy. Następnie dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i sól. Miksujemy do połączenia składników. Do gotowego ciasta dodajemy połowę cukierków, dokładnie mieszamy.  

Z ciasta formujemy kulki (⌀ 3,5 cm), układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i delikatnie spłaszczamy dłonią. W każde ciasteczko wbijamy drewniany patyczek, a na wierzchu wtykamy po kilka sztuk pozostałych cukierków. 

Ciasteczka pieczemy 15-20 min w temp. 180°C. Po upieczeniu delikatnie przenosimy je na kratkę do studzenia, odstawiamy. Gotowe ciasteczka przechowujemy w szczelnie zamykanym pojemniku. 

Smacznego!

Wskazówki:
- Ciasto będzie miało dość lepiącą konsystencję, jednak powinna ona umożliwiać swobodne uformowanie kulek. Jeśli gotowe ciasto jest zbyt miękkie i kleiste – dodajemy więcej mąki lub odstawiamy je na 30 min do lodówki.
- Ciastka pieczemy partiami po ok. 7-8 szt. 
- Do przygotowania ciastek na patyku możemy użyć patyczków do szaszłyków po uprzednim odcięciu ostrych końcówek. 
- Ciastka można upiec także bez patyczków.
Dzisiaj mam dla Was pierniczki. Jeśli nie mieliście wcześniej czasu, aby je upiec, nic straconego. Pierniczki z tego przepisu nie muszą leżakować przez kilka tygodni. Są równie smacznie, lekko miękkie i długo zachowują świeżość. Moje mają już tydzień i smakują tak doskonale, jak wprost po upieczeniu. :)


Składniki:
(przepis od pomysłowepieczenie)
  • 200 g mąki pszennej ( + trochę do podsypania )
  • 1 duże jajko
  • 50 g brązowego cukru
  • 25 g cukru białego
  • 25 ml miodu
  • 3/4 stołowej łyżki powideł śliwkowych
  • 50 g masła
  • 1 łyżeczka domowej przyprawy do piernika (kupnej 2 łyżeczki )
  • pół stołowej łyżki kakao
  • 1 łyżeczka sody

Przygotowanie:
W małym garnku roztapiamy masło z miodem i powidłami. Pozostawiamy do ostygnięcia. Mąkę przesiewamy razem z sodą i kakao. Dodajemy oba rodzaje cukru oraz przyprawę do piernika. Mokre składniki wlewamy do suchych. Wbijamy jajko. Wyrabiamy ciasto, najlepiej za pomocą miksera. Ciasto będzie dość klejące, ale staramy się nie dosypywać mąki. Na posypaną mąką stolnicę wykładamy ciasto, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 20 minut do lodówki. Po tym czasie rozwałkowujemy je na placek o grubości około 8 mm (można podsypywać ciasto i wałek mąką jeśli bardzo będzie się kleiło). Z ciasta wycinamy dowolne kształty, pierniczki układamy w małych odstępach, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 st. C. Pieczemy około 10 minut. Pierniczki po upieczeniu są bardzo miękkie, gdy wystygną, lekko twardnieją. Ostudzone pierniczki dekorujemy wedle uznania. Gdy dekoracja zastygnie przechowujemy je w szczelnym pojemniku/metalowej puszce z kawałkiem ukrojonego jabłka, które wymieniamy co kilka dni. Smacznego! 






Witajcie Kochani, przepraszam za prawie tygodniową przerwę w pisaniu. Oprócz ostatnich kilku dni spędzonych w rodzinnym domu, miałam jeszcze kilka spraw na głowie. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to uchybienie. W ramach rekompensaty mam dla Was przepis na coś niebywale słodkiego, a przy okazji bardzo smacznego. ;)))

Składniki:
kruche ciasto:
  • 300g masła (zimnego, prosto z lodówki)
  • 150g cukru
  • 2 jajka
  • 600g mąki pszennej
  • 10g proszku do pieczenia

krem kajmakowy (krówkowy)
  • 1 puszka masy krówkowej
  • 300ml śmietanki kremówki
  • 4 łyżeczki żelatyny 

do dekoracji:
  • płatki migdałowe, wiśnie kandyzowane, groszki i wiórki czekoladowe

Przygotowanie:
kruche ciasto:

Masło rozdrabniamy na kawałki i mieszamy z cukrem bardzo dokładnie, tak aby nie pozostały duże grudki masła. Następnie wbijamy jajka i znów mieszamy. Dodajemy całą mąkę na raz i mieszamy ciasto, aż pojawią się okruszki. (*wszystkie etapy mieszania wykonujemy za pomocą rąk). Szybko zagniatamy ciasto, owijamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na 30-60min, aby odpoczęło. Po tym czasie wałkujemy je na posypanym mąką blacie. Z ciasta wycinamy kółka o średnicy nieco większej niż foremki do tartaletek. Foremki wyklejamy ciastem. Ciasto nakłuwamy widelcem, aby nie wytworzyły się wybrzuszenia jako, że w trakcie pieczenia spod ciasta wydostaje się para. Tartaletki pieczemy około 10-15 minut w temperaturze 180 stopni. Upieczone spody do babeczek zostawiamy do ostygnięcia.

krem i dekoracja:
Kremówkę ubijamy na sztywno i odstawiamy na chwilę do lodówki. Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie, następnie podgrzewamy (ale nie gotujemy!) do momentu aż się rozpuści. Lekko ciepłą żelatynę łączymy z masą kajmakową. Ciągle mieszając, stopniowo dodajemy masę krówkową do ubitej wcześniej kremówki. Gotowy krem kajmakowy przekładamy do rękawa cukierniczego i napełniamy nim ostudzone tartaletki. Babeczki dekorujemy wedle uznania, przechowujemy w lodówce. Smacznego!





Zapraszam Was do zapoznania się z pierwszym przepisem, jaki wybrałam na Wieczór Kuchni Gruzińskiej. Zaczniemy od słodkości, bowiem moje ciasteczka posmakowały Gospodyniom tak bardzo, że prosiły natychmiast o przepis - to chyba najlepsza rekomendacja dla tych ciasteczek! Przepis zaczerpnęłam z tej strony, gdzie o Gruzji oraz kuchni tego kraju można znaleźć naprawdę wiele ciekawych informacji. Od siebie do ciasteczek dodałam miód i uważam, że był to strzał w dziesiątkę, bo wzbogacił on smak nadzienia i nadał delikatnej słodyczy. 

Zdjęcia powstały przy współpracy z fotografem Mariuszem Rymanowskim
Składniki:
  • 250 g masła
  • 250 ml śmietany 12%
  • 2-3 szklanki mąki pszennej typ 550
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej + płaska łyżeczka octu winnego do jej zgaszenia*
  • 1 szklanka mielonych lub drobno posiekanych orzechów włoskich (można użyć także migdałów lub orzechów laskowych)
  • 3 łyżki stołowe miodu akacjowego
  • 1 łyżka stołowa cukru
Przygotowanie:
Masło roztapiamy i odstawiamy do ostudzenia. 3 łyżki stołowe roztopionego masła odkładamy do nadzienia, a pozostałą część mieszamy powoli ze śmietaną (aby uniknąć zważenia najlepiej dodać trochę letniego masła do śmietany, a potem całość dolać do reszty masła). Do mieszanki masła i śmietany dodajemy cukier waniliowy, sodę zgaszoną octem oraz przesianą mąkę. Delikatnie mieszamy i zagniatamy elastyczne ciasto. Następnie przygotowujemy nadzienie z mielonych orzechów, wymieszanych z cukrem, miodem oraz roztopionym masłem. Gotowe nadzienie schładzamy w lodówce. Ciasto dzielimy na kulki o wielkości orzecha włoskiego i każdą rozwałkowujemy na owalny placuszek (im cieńszy tym lepszy). Na każdym placuszku rozprowadzamy łyżką nadzienie orzechowe (niezbyt grubą warstwę), a następnie zwijamy placuszki w podłużne rurki (ja dodatkowo zawinęłam im brzegi, by przypominały półksiężyce). Rurki przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy 20-25 minut w temperaturze 200 stopni, aż ciasteczka nabiorą złotawego koloru. Smacznego!

*Czym jest gaszenie sody?
Gaszenie sody octem, polega na tym, że na daną ilość sody, dodajemy taką samą ilość octu. Proces ten najlepiej wykonywać nad miską, w której znajdują się składniki na ciasto, bowiem soda z octem bardzo mocno się pieni. Pianę natychmiast dodajemy do ciasta i mieszamy. Gaszenie jest procesem koniecznym, gdy do pieczenia używamy tylko sody oczyszczonej. Aby ciasto na sodzie wyrosło, powinno zawierać w sobie składniki o kwaśnym PH (np. ocet, sok z cytryny).
Zdjęcia powstały przy współpracy z fotografem Mariuszem Rymanowskim
Zdjęcia powstały przy współpracy z fotografem Mariuszem Rymanowskim
Jak mówiłam...ostatnio sporo się dzieje ;). Dwa tygodnie temu, w piątek spotkałam się z przesympatyczną blogerką Helą z bloga: http://helawkuchni.blogspot.com/. Koleżanka zawitała do Wrocławia aż z Trójmiasta w powrotnej drodze ze swojej wycieczki. Spotkanie minęło w bardzo miłej atmosferze i wśród przysmaków, ponieważ jako blogerki kulinarne wymieniłyśmy się wypiekami. Padło na ciasteczka ;).


Od Heli dostałam pyszne ciastka z masłem orzechowym, zapakowane w uroczą puszkę. (przepis macie TU). Kruche, z kawałkami czekolady..po prostu wyborne!



Ode mnie do Heli powędrowały natomiast czekoladowe ciasteczka przekładane kremem z serka mascarpone i jagód. Przepis znaleziony u tastefully



Składniki:
Ciasteczka:
  • 125g masła
  • 250g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 100g cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1-2 łyżki mleka
  • 4 łyżki kakao
 Krem:
  • 300g  serka mascarpone
  • 5 łyżek jagód (u mnie jagody w syropie ze słoiczka)

Przygotowanie:
Mąkę i proszek do pieczenia przesypujemy na blat/stolnicę. Formujemy kopczyk, wbijamy jajko, dodajemy cukier, cukier waniliowy, pokrojone zimne masło, a następnie szybko zagniatamy. Kiedy utworzy się dość gładkie ciasto dodajemy kakao oraz mleko. Zagniatamy ciasto po raz drugi, tak by nie lepiło się do rąk. Z ciasta formujemy kulę i zawijamy ją w folię spożywczą. Kulę z ciasta odstawiamy do lodówki na 30min. Gdy ciasto jest już dobrze schłodzone, dzielimy je na dwie części. Jedną połowę rozwałkowujemy na grubość 2-3mm, a drugą chowamy  z powrotem do lodówki. Z ciasta wykrawamy krążki i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka pieczemy w 180 stopniach 10min. Upieczone ciastka układamy do wystudzenia. Te same czynności wykonujemy z drugą połową ciasta.

UWAGA! Z przepisu wychodzi 48 czekoladowych ciasteczek o średnicy 3,5cm. Można ciasteczka zostawić w takiej formie, bo są kruche i naprawdę smaczne. Ja jednak przełożyłam je kremem.


Serek mascarpone wraz z jagodami blendujemy na gładką masę. Połowę ostudzonych ciastek smarujemy kremem i składamy z drugą połową, odstawiamy do lodówki. Ciastka w kontakcie z kremem stają się mięciutkie, przypominają Kinder Mleczną Kanapkę. ;)
Smacznego!

Wypieki idealne
Ostatnio eksperymentowałam z ciastem francuskim. Wyczarowałam różne cudeńka, który były bardzo smaczne. Oczywiście dużym sukcesem byłoby zrobienie ciasta francuskiego samodzielnie, ale póki co nie jestem na to psychicznie gotowa. Mocniejszy ze mnie zawodnik w daniach obiadowych niż w wypiekach. Każde ciasto i ciasteczko, wymaga u mnie dłuższej refleksji, a za pieczenie zabieram się bardzo topornie. Wolę zdecydowanie jeść i oglądać słodkości, niż je robić. Ale może kiedyś...kto wie, kto wie :)


 
Składniki:
  • puszka ananasów
  • 2 łyżki cukru pudru
  • opakowanie ciasta francuskiego

Przygotowanie:
Ananasa odsączamy z zalewy. Z ciasta wycinamy kółka o średnicy większej niż plastry ananasa. Każdy kawałek ananasa kładziemy na kółku z ciasta i jego brzegi zawijamy naokoło owocu. Posypujemy cukrem pudrem. Kładziemy na papierze do pieczenia i pieczemy w 200st. około 20-30min.  Ananasowe słoneczka można przybrać bitą śmietaną, posypkami, innymi owocami. Moje niestety nie dotrwały do obfotografowania po ozdobieniu ich ;).