Ostatnie Posty

Powoli zbliża się czas planowania prezentów dla najbliższych. Polecam przygotowanie jadalnych upominków, prosto od serduszka. Co powiecie na małe, słodkie i urocze trufle? Zapakowane w eleganckie pudełko z pewnością ucieszą zarówno oko, jak i podniebienie. Przepis, który dla Was przygotowałam jest inspiracją z wyjazdu na Erasmusa do Portugalii. Na miejscu mieliśmy okazję poznać i bywać często w towarzystwie Brazylijczyków, a malutkie i urokliwe brigadeiro jest chyba najbardziej znaną i lubianą słodkością w Brazylii. W dodatku przygotowanie tych trufli jest dziecinnie proste, tym bardziej cieszę się, że dostałam przepis od mojej koleżanki Raissy :).

Z kolei historia powstania tego słodkiego deseru jest nieco bardziej zawiła. Tradycyjne brigadeiro przygotowywano niegdyś w formie jednego, całego ciasta, które dzielono na kawałki chwilę przed podaniem. Przepis został nazwany na cześć Eduarda Gomes’a, brazylijskiego polityka i generała brygady (z portugalskiego brigadeiro). Istnieją różne wersje jego historii. Jedna głosi, że słodkości sprzedawano, aby pozyskać fundusze na polityczną kampanię, a druga, że rozdawano je, aby pozyskać wyborców. Finał tej historii jest taki, że Gomes kampanii nigdy nie wygrał, ale brigadeiro jadane są w Brazylii do dziś. Częściej jednak serwuje się je w postaci urokliwych, małych trufli, aniżeli w postaci jednego ciasta.

trufle kakaowe

Liczba porcji: 18 sztuk
Czas przygotowania: 30 min + 1 godz. studzenia

Składniki:
  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (533 g)
  • 20 g masła + ilość do natłuszczenia talerzy
  • 35 g kakao
  • wiórki kokosowe, do obtoczenia trufli
  • posypki czekoladowe, do obtoczenia trufli 
Przygotowanie:
Do rondla o grubym dnie wlewamy mleko skondensowane, dodajemy masło i kakao, gotujemy na małej mocy palnika ok. 10-15 min, cały czas mieszając. 

Gotową i gęstą masę na trufle wykładamy na dwa nasmarowane masłem głębokie talerze, odstawiamy do wystygnięcia na ok. 1 godz. 

Z chłodnej masy natłuszczonymi dłońmi formujemy kulki (⌀ 3,5 cm), obtaczamy je w posypce lub wiórkach kokosowych. Odstawiamy do lodówki, aby stwardniały.

Smacznego!

Wskazówki:
- Początkowo masa na trufle jest płynna, lecz w miarę gotowania będzie gęstnieć. Należy przerwać gotowanie, gdy masa zgęstnieje do konsystencji budyniu, wówczas w trakcie mieszania będzie widać dno garnka.
- Gotowe trufle umieszczamy w papilotkach i przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku, w chłodnym miejscu lub w lodówce. 
Ależ dawno mnie tu nie było. Praca na etacie oraz dodatkowa fucha w postaci instruktura Zumby sprawiają, że jakoś mało mnie w Internetach. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że mi tego nie brakuje. Ale co zrobić, gdy biorę laptopa na kolana i zwyczajnie usypiam z nim w łóżku. Z gotowaniem też ostatnio u mnie nie najlepiej i chyba w tej materii jestem zła na siebie najbardziej. Chociaż kilka dni temu, po miesiącach długiej rozłąki z aparatem, wyciągnęłam wreszcie statyw i zrobiłam zdjęcia. Miło sobie przypomnieć jak to bardzo kiedyś lubiłam :). Efektami podzielę się niebawem, bowiem sfociłam całkiem zacne mięsiwo na obiad. A dziś zostawiam Was z szybkim drinkiem na Halloween w wersji alkoholowej lub bezalkoholowej. Jeśli planujecie dziś imprezę w upiornym klimacie, taki krwawy koktajl będzie doskonałym uzupełnieniem reszty wieczoru. Na zdrowie!

krwawy drink

Liczba porcji: 4 porcje 
Czas przygotowania: 5 min

Składniki:
  • 2 szklanki mrożonych owoców leśnych (malin, jagód, porzeczek, jeżyn)
  • 1 banan (ok. 100 g), bez skórek
  • 2-3 łyżki miodu
  • 250 ml wody
  • 200 wódki lub 200 g białego rumu (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Owoce leśne zalewamy wodą. Dodajemy miód, podzielonego na kawałki banana i opcjonalnie alkohol. Miksujemy do uzyskania konsystencji koktajlu. Podajemy bezpośrednio po przygotowaniu.

Wskazówki:
Przed podaniem napój możemy przecedzić przez sito, aby uzyskać idealnie gładką konsystencję bez dodatku pestek. Choć w wersji halloweenowej, pływajace kawałki owoców i pestek zdecydowanie dodają koktajlowi uroku :). 
Serniczki w słoiczkach to miniaturowa wersja znakomitego deseru, który zachwyci niejedno podniebienie. Efektowny sposób podania pozwala nie tylko na szybkie ich upieczenie, ale również na serwowanie ich na rozmaite okazje. Każdy otrzyma wówczas własną, wyjątkową porcję pysznego sernika. Podczas przygotowania tego deseru możecie poeksperymentować z dodatkami. Poza świeżymi owocami, do dekoracji serniczków można użyć również galaretki lub polewy czekoladowej. 

mini serniczki z malinami

Czas przygotowania: 40 min
Liczba porcji: 3 porcje

Składniki:
serniczki:
  • 200 g twarogu półtłustego
  • 80 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 60 g słodkiej śmietany, 30% tłuszczu
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 60-70 g malin
  • świeża mięta do dekoracji
dodatkowo:
  • ok. 1-1½ l gorącej wody, do pieczenia w kąpieli wodnej  
Przygotowanie:
Do miski wkładamy twaróg, dodajemy cukier i skórkę cytrynową, następnie miksujemy do momentu połączenia składników. Wbijamy jajko, krótko miksujemy. Po chwili wbijamy drugie jajko i ponownie miksujemy. Dodajemy śmietanę i ekstrakt waniliowy. Mieszamy łyżką do połączenia składników.

Trzy słoiczki typu wek o pojemności 200 ml wypełniamy masą serową do ok. ¾ wysokości, a następnie umieszczamy w dużej prostokątnej blasze wypełnionej gorącą wodą do połowy wysokości słoików. Wstawiamy do piekarnika, pieczemy ok. 20-25 min w temp. 180°C.  

Upieczone serniczki w słoikach wyciągamy ostrożnie z kąpieli wodnej, ustawiamy na kratce i odstawiamy do całkowitego ostudzenia. Na wierzchu każdego serniczka układamy maliny, dekorujemy listkami mięty.

Wskazówki:
- Maliny można zastąpić innymi sezonowymi owocami np. borówkami lub truskawkami .
- Słoiki typu wek to klasyczne słoiki do przechowywania przetworów,  posiadające szklane pokrywki ze specjalnie wyprofilowaną gumową uszczelką, zamykane na sprężynę lub metalowe klamry. 

serniczki w słoiczkach

Za oknem robi się coraz bardziej jesiennie. Nie wiem jak Wy, ale ja powoli odkurzam jesienną garderobę oraz rozpoczynam sezon na picie naparu z cytryną i imbirem. Zazwyczaj przygotowuję mieszankę po prostu w filiżance, aczkolwiek lubię mieć w swojej kuchennej spiżarce pod ręką słoiczek gotowych cytryn w aromatycznym syropie z dodatkiem imbiru. Doskonale smakują zarówno w gorącej herbacie, jak i solo, zalane po tylko gorącą wodą. Cytryny w syropie to dawka witamin na chłodne, deszczowe popołudnia. Ładnie zapakowany słoiczek może posłużyć również jako jadalny prezent dla najbliższych przyjaciół lub rodziny. Możecie także poeksperymentować z innymi dodatkami np. goździkami, plastrami pomarańczy itp. 


Liczba porcji: 3 słoiki o pojemności ok. 300 ml
Czas przygotowania: 55 min

Składniki:
  • 6 cytryn
  • 10-20 g świeżego imbiru
  • 300 g cukru
  • 250 ml wody 
Przygotowanie: 
Z dwóch cytryn ścieramy skórkę (bez białej części), następnie wyciskamy z nich sok, odstawiamy. W garnku zagotowujemy wodę z cukrem, imbirem, skórką oraz sokiem z cytryny. Następnie, co jakiś czas mieszając, gotujemy ją na średnim ogniu, do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru.

Pozostałe cytryny sparzamy wrzątkiem, kroimy w plastry. Wkładamy do zagotowanego syropu cukrowego, gotujemy ok. 20 min, co jakiś czas delikatnie mieszając. Plastry cytryn oraz kawałki imbiru przekładamy do czystych i wyparzonych słoików, zalewamy syropem. Zakręcamy, pasteryzujemy we wrzątku ok. 20 min. Odstawiamy do ostudzenia. Gotowe cytryny wraz z syropem wykorzystujemy do herbaty, grzanego wina, ciast lub deserów.

Smacznego!
Wskazówki:
- Jeśli używamy cytryn woskowanych, przed przygotowaniem przepisu owoce sparzamy wrzątkiem, a  następnie szorujemy pod bieżącą wodą.
- Po zagotowaniu cytryny wraz z syropem możemy przecedzić przez sito, aby usunąć fragmenty skórki cytrynowej oraz ewentualne pestki.
- Cytryny w syropie pasteryzujemy umieszczając je w dużym garnku wypełnionym wodą do ok. ¾ wysokości słoików. Doprowadzamy wodę do wrzenia, a następnie słoiki gotujemy 20 min na małej mocy palnika.

Dzisiaj na blogu obowiązkowy smak lata! Leśne jagody, truskawki i domowe ciasto drożdżowe - wysokie, puszyste i delikatne, z dużą ilością owoców oraz kruszonki. To wypiek przywołujący wiele miłych wspomnień z okresu dzieciństwa, kiedy to z radością porywało się kawałek jeszcze ciepłego placka i popijało się go kubkiem mleka lub kakao. 

Przygotowanie ciasta nie jest bardzo pracochłonne, tylko nieco rozciągnięte w czasie. Ale taka już uroda wypieków drożdżowych - trzeba na nie trochę poczekać, jednak efekt końcowy wart jest tego poświęcenia ;). 

ciasto drożdżowe z jagodami i truskawkami

Czas przygotowania:  2 godz. 40 min
Liczba porcji: 20 kawałków

Składniki:
kruszonka
  • 70 g mąki pszennej
  • 50 g cukru
  • 50 g masła
ciasto drożdżowe
  • 220 g mleka, w temperaturze pokojowej
  • 100 g cukru
  • 40 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 85 g miękkiego masła, plus dodatkowa ilość do natłuszczenia formy
  • szczypta soli
  • truskawki, na wierzch ciasta
  • jagody, na wierzch ciasta
Przygotowanie:
kruszonka
W misce łączymy masło, mąkę i cukier, aby powstała kruszonka. Odstawiamy do lodówki na czas przygotowania ciasta.

ciasto
100 g mleka podgrzewamy w garnku na małym ogniu. Powinno być ciepłe, ale nie gorące. Dodajemy pokruszone drożdże, cukier i cukier waniliowy, dokładnie mieszamy, odstawiamy rozczyn do wyrośnięcia na ok. 10-15 min. W tym czasie w rondelku rozpuszczamy masło, odstawiamy do  ostudzenia.

Do osobnej miski przesiewamy mąkę, dodajemy pozostałą część mleka, jajko, żółtko, odrobinę soli oraz wyrośnięty rozczyn. Za pomocą drewnianej łyżki mieszamy całość, a następnie dodajemy roztopione masło, ponownie mieszamy. Przekładamy na oprószony mąką blat. Wyrabiamy do momentu, aż powstanie gładkie i elastyczne ciasto, które nie będzie się lepić do rąk. Potrwa to około 10 min, ale im dłużej, tym lepiej.  

Z gotowego ciasta formujemy kulę. Przekładamy ją do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, bez przeciągów, na około 1 godz.

Rozgrzewamy piekarnik do temp. 160°C. Formę do pieczenia ok. 30 x 24 cm natłuszczamy masłem. Wyrośnięte ciasto równomiernie rozkładamy w przygotowanej formie do pieczenia. Na wierzchu delikatnie układamy kawałki truskawek i jagody, nie wciskając ich w głąb ciasta. Kruszonkę zagniatamy palcami, aby powstały większe grudki, posypujemy nią owoce. 

Ciasto wstawiamy do piekarnika, pieczemy 30 min. Następnie zwiększamy temp. 180°C i pieczemy kolejne 15-20 min. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

Smacznego!

placek drożdżowy z owocami
Podobno pstrągi są jednymi z najchętniej spożywanych ryb słodkowodnych w Polsce. Nic w tym dziwnego, bowiem przyrządzone nawet według najprostszego przepisu są naprawdę bardzo smacznym daniem. Do niedawna pieczone pstrągi były dostępne jedynie w restauracjach. Na szczęście wiele się zmieniło i świeże, całe pstrągi kupimy obecnie w supermarkecie. Teraz w sezonie grillowym z pewnością nie będzie to problemem. Grillowane pstrągi to świetna alternatywa dla tłustych kiełbas i karkówki. Przygotowanie ich, również nie jest zbyt skomplikowane, bowiem pstrągi piecze się na ruszcie w całości. Dzięki temu mięso nie rozpada się i zachowuje soczystość. Tym samym zachęcam Wam do grillowania pstrągów z dodatkiem masełka i ziół...jak w przepisie poniżej. ;)  

grillowany pstrąg

Czas przygotowania: 25 min + 30 min marynowania
Liczba porcji:  3 porcje

Składniki:
  • 3 pstrągi patroszone, bez skrzeli i ości
  • 100 g miękkiego masła
  • ½ pęczka świeżego koperku
  • ½ pęczka świeżych liści natki pietruszki
  • 1 cytryna
  • 2 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
  • 3 gałązki rozmarynu
  • 4 łyżki wody
  • sól morska, do smaku
  • pieprz, do smaku
  • oliwa, do natłuszczenia ryb

Przygotowanie:
Cytrynę (razem ze skórką) kroimy w półplasterki, układamy na suchej, mocno rozgrzanej patelni, podsmażamy. Przewracamy na drugą stronę i dodajemy czosnek. Całość podlewamy 4 łyżkami wody, dusimy ok. 2 min, odstawiamy do ostudzenia.

W miseczce rozcieramy miękkie masło razem z posiekanym koperkiem i natką pietruszki. Doprawiamy solą i pieprzem, odstawiamy. 

Oczyszczone pstrągi oprószamy solą morską i pieprzem od zewnętrznej i wewnętrznej strony. Do środka każdej ryby wkładamy łyżką powstałe masło ziołowe, 1 gałązkę rozmarynu, 2-3 kawałki uduszonej cytryny oraz plasterki czosnku. Pstrągi odstawiamy do zamarynowania przynajmniej na 30 min.

Przed ułożeniem na ruszcie pstrągi smarujemy oliwą z obu stron za pomocą pędzelka, owijamy folią aluminiową. Układamy na mocno rozgrzanym grillu, pieczemy ok. 7-10 min. Pieczone pstrągi podajemy w towarzystwie grillowanego pieczywa lub innych dodatków. 

Wskazówki:
- Pstrągi można pozostawić w marynacie na całą noc w lodówce.