Ostatnie Posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzyby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzyby. Pokaż wszystkie posty
W przedostatniej już odsłonie 'Projektu Zupa' mam dla Was wigilijną zupę grzybową. Jest to wersja postna, bez użycia mięsnego wywaru. Bardzo delikatna w smaku dzięki dodatkowi słodkiej śmietanki. Najlepiej smakuje z domowym makaronem, ale możecie użyć także tego ze sklepu. Najlepiej sprawdzą się łazanki lub nitki. To właśnie ta zupa, przygotowywana przez moją babcię rozpoczyna Wigilię każdego roku. Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na nią przez wszystkie dwanaście miesięcy, ponieważ jest przepyszna. 

dobra zupa grzybowa na wigilię

Składniki:
  • 100 g suszonych grzybów
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • mały por
  • kawałek selera
  • cebula
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 ziarna pieprzu 
  • 2-3 łyżki stołowe słodkiej śmietanki
  • sól, pieprz
dodatkowo:
  • makaron (nitki lub łazanki)

Przygotowanie:
Suszone grzyby płuczemy z resztek piasku, a następnie wkładamy do garnka, zalewamy zimną wodą tylko do ich przykrycia i odstawiamy na kilka godzin (a najlepiej na całą noc) do namoczenia. 

Nie wylewamy wody po moczeniu grzybów, ponieważ zawiera dużo aromatu. Włoszczyznę oraz cebulę obieramy, myjemy i wkładamy do garnka razem z namoczonymi grzybami. Dolewamy 1,5 litra wody, dodajemy liście laurowe, ziele angielskie oraz ziarna pieprzu. Całość stawiamy na najmniejszym palniku gazówki i gotujemy na małym ogniu przez około 40 minut od momentu zawrzenia wody.

Po tym czasie zupę przelewamy przez sito. Grzybki kroimy w paseczki i dodajemy ponownie do zupy. Warzywa wyrzucamy lub wykorzystujemy po Świętach do przygotowania pierogów z mięsem (przepis tutaj). 

Na końcu całość doprawiamy solą i pieprzem, a także zabielamy śmietaną. Gotową zupę grzybową podajemy w głębokich talerzach z ugotowanym makaronem. 

Smacznego!

zupa grzybowa z suszonych grzybów
Podczas Wigilii w moim domu rodzinnym zupą wieczoru jest zdecydowanie grzybowa. Niemniej jednak, zawsze na stole znajduje się chociaż symboliczna porcja barszczu z uszkami dla każdego domownika. Lepienie uszek jest odrobinę bardziej pracochłonne niż pierogów, ale warto skusić się i przygotować choćby kilka sztuk. Osobiście przygotowuję uszka w tym samym dniu, w którym lepię pierogi. Robię po prostu większą porcję ciasta i farszu z kapusty i grzybów (przepis na pierogi z kapustą i grzybami - tutaj). Aczkolwiek najbardziej lubię uszka z mocno grzybowym farszem, bez dodatku kapusty. Do jego przygotowania najlepsze są borowiki, choć mieszanka różnych grzybów leśnych sprawdzi się równie doskonale. ;)

uszka wigilijne do barszczu

Składniki:
(na około 60-70 sztuk)
ciasto:
  • 300 g mąki tortowej
  • niepełna szklanka ciepłej wody (około 200 ml)
  • 2 stołowe łyżki oleju
  • szczypta soli
farsz:
  • 80 g suszonych grzybów
  • 1 szklanka wody
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
farsz:
Grzyby zalewamy wodą i zostawiamy do namoczenia na kilka godzin, a najlepiej na noc. Następnie przykrywamy je i gotujemy w tej samej wodzie, na bardzo małym ogniu przez około 25-30 minut. Ugotowane grzyby odsączamy (wywar dodajemy np. do zupy grzybowej, by wzmocnić jej aromat), studzimy i drobno siekamy. Cebulę kroimy w drobną kosteczkę, wrzucamy na patelnię i smażymy z dodatkiem masła, aż lekko się przyrumieni. Dodajemy grzyby, sól oraz pieprz. Całość dokładnie mieszamy i podsmażamy razem przez 2-3 minuty. Gotowy farsz odstawiamy do ostudzenia.

ciasto:
Mąkę przesiewamy z solą. Stopniowo dolewamy wodę, mieszając składniki nożem lub łyżką. Na koniec dodajemy olej i zagniatamy rękoma aż uzyskamy elastyczne i nielepiące się ciasto. Ciasto dzielimy na dwie części i kolejno rozwałkowujemy, trzymając pozostałą część pod ściereczką kuchenną, aby nie obeschła. Rozwałkowujemy cienki placek (około 2-3 mm), od czasu do czasu podsypując blat mąką.

uszka:
Za pomocą małej szklanki lub kieliszka wykrawamy małe kółeczka o średnicy 4 - 4,5 cm. Na każdy krążek ciasta nakładamy łyżeczką farsz, składamy na pół i zlepiamy brzegi, tak aby powstał mały pierożek. Następnie łączymy dwa końce, owijając brzegi pierożka wokół palca wskazującego. Dokładnie sklejamy.  

Gotowe uszka układamy na blacie oprószonym mąką i przykrywamy ściereczką, aby nie wysychały. Wyciągamy je partiami i wrzucamy do gotującej się, osolonej wody. Delikatnie mieszamy, aby nie przywarły do dna garnka. Gotujemy na średnim ogniu przez 2-3 minuty od momentu wypłynięcia. Gotowe uszka wyjmujemy łyżką cedzakową, układamy w talerzach i zalewamy barszczem.

Uszka przygotowane kilka dni przed Wigilią
Ugotowane uszka wyjmujemy łyżką cedzakową na tacę, zachowując ostępy. Gdy wyschną oraz ostygną, umieszczamy je w plastikowych pojemnikach i przechowujemy w lodówce do 2-3 dni.

Uszka do zamrożenia
Uszka wyciągamy z gotującej się wody w momencie ich wypłynięcia na powierzchnię. Układamy je oddzielnie i pozostawiamy do ostudzenia, a następnie umieszczamy w pojemniku i wkładamy do zamrażarki.
Smacznego!
W zasadzie nie ma jednego konkretnego sposobu na marynowanie grzybków. W każdym domu powstają one inaczej. Ich końcowy smak zależy przede wszystkim od proporcji wody oraz octu w zalewie, sposobu obróbki grzybków oraz zastosowanych przypraw. Warto zatem eksperymentować w kuchni i wypróbować jaki smak najbardziej Wam odpowiada. Ja swój przepis dostałam od mamy i zdecydowanie w najbliższej przyszłości nie zamierzam nic w nim zmieniać. Grzybki są idealne zarówno jako dodatek do kanapek, sałatek, jak i jako samodzielna zakąska podczas lekko zakrapianej imprezy ;)


Składniki:
(na około 15 słoików o pojemności 200 ml)
  • około 3 kg świeżych grzybów leśnych (borowiki, podgrzybki, maślaki, kurki)
  • 4 cebule
  • gorczyca
  • ziele angielskie
zalewa:
  • 5 szklanek wody
  • 1 szklanka octu
  • 1 łyżka soli kamiennej
  • 1,5 łyżki cukru
Przygotowanie:
Na dnie umytych i wyparzonych słoiczków umieszczamy po łyżeczce gorczycy oraz kilka kulek ziela angielskiego. Obrane i oczyszczone grzyby zalewamy wodą, tak aby zakrywała tylko kapelusze. Zagotowujemy, następnie zmieniamy wodę i ponownie obgotowujemy przez 10 minut. Odsączamy na durszlaku i jeszcze gorące układamy w słoiczkach do ⅔ wysokości.

W osobnym garnku przygotowujemy zalewę. Wlewamy wodę, ocet, dodajemy pokrojoną w półkrążki cebulę, wsypujemy przyprawy. Gotujemy około 5 minut, aż cebule zmięknie. Gorącą zalewą zalewamy grzybki, tak aby w całości były zakryte. Słoiki zakręcamy, odwracamy do góry dnem i zostawiamy do wystygnięcia. Nie trzeba ich pasteryzować.

Z powyższego przepisu otrzymamy grzybki w bardzo łagodnej zalewie. Wedle własnych upodobań można zwiększyć ilość octu. 
Smacznego!


Ten oraz inne smakowite przepisy z wykorzystaniem grzybów znajdziecie w siódmym numerze Magazynu Kocioł, który współtworzę z innymi blogerami kulinarnymi z Dolnego Śląska. Gorąco zachęcam Was do lektury! (wystarczy kliknąć w okładkę, aby przejść do przeglądania magazynu).
Kurki to jedne z najsmaczniejszych grzybów, przynajmniej w mojej opinii. Wystarczy zaledwie kilka prostych składników, takich jak cebula i śmietana, by wyczarować z nich przepyszny sos, bądź zupę. I właśnie o zupie będzie dzisiaj wpis, ponieważ mam dla Was szybki krem z kurek. O ile grzybów w tym roku na razie nie widać, tak kurki można dostać bez problemu. Jeśli nam się poszczęści będą dostępne w sklepach nawet do późnej jesieni. Nie polecam Wam jednak czekać tak długo, ponieważ zupa jest absolutnie znakomita - delikatna, o bardzo wyważonym smaku. Kurki są wyczuwalne, ale nie dominują w potrawie.  Jeśli przepadacie za potrawami, w których są kurki, ta zupa również Wam zasmakuje. 


Składniki:
  • 600 g kurek
  • 500-600 ml bulionu mięsnego lub warzywnego
  • 1 duża cebula
  • 4 łyżki stołowe gęstej śmietany 18%
  • 50 g masła
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz
do dekoracji:
  • natka pietruszki
Przygotowanie:
Kurki dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą, by oczyścić je z piasku. Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na maśle. Następnie dodajemy kurki i dusimy przez kilka minut, aż lekko zmiękną. 

Kilka grzybków odkładamy do dekoracji, a pozostałe przekładamy do gorącego bulionu. Razem gotujemy przez 20-25 minut. Pod koniec gotowania dodajemy przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku oraz sól i pieprz do smaku.

Zupę zdejmujemy z ognia i blendujemy na gładki krem.  Przed podaniem zabielamy ją gęstą śmietaną. W miskach krem z kurek dekorujemy natką pietruszki oraz podduszonymi wcześniej grzybkami. Możemy dodać też kleks śmietany oraz szczyptę świeżo mielonego pieprzu. 

Smacznego!


W czasie wakacji na blogu zrobiło się bardzo słodko... dużo tu ciast i innych deserów. Dawno nie publikowałam przepisu na danie główne. Aktualna pogoda nie sprzyja gotowaniu, ale udało mi się ostatniego wieczoru upichcić risotto ;).  Zbliżający się wyjazd na Erasmusa skutecznie motywuje mnie do wyczyszczenia wszelkich zapasów jedzenia. W pierwszej kolejności postanowiłam zużyć suszone grzyby i słoiczek trufli w zalewie, który od dłuższego czasu czekał na jakiś zacny przepis ;). 


Składniki:
  • 300 g suchego ryżu
  • garść suszonych grzybów (około 50 g)
  • 30 g trufli w słoiczku
  • 150 ml białego wytrawnego wina
  • 900 ml bulionu warzywnego + 100 ml wywaru po namoczeniu grzybów
  • 50 g masła
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki startego parmezanu + do dekoracji
  • sól i pieprz
  • tymianek do dekoracji

Przygotowanie:
Suszone grzyby zalewamy około 100 ml wrzątku i odstawiamy na 30 minut do namoczenia, następnie dokładnie je odcedzamy i odciskamy. Wywaru spod grzybów nie wyrzucamy, ponieważ przyda się do gotowania risotto.

W głębokiej patelni rozgrzewamy masło, dodajemy drobno posiekaną cebulę i podsmażamy na małym ogniu. Po chwili dodajemy pokrojone w kawałki grzyby oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Dokładnie mieszamy i podsmażamy przez 2-3 minuty. Wsypujemy ryż i prażymy go przez kolejne dwie minuty, aż ziarenka staną się szkliste. 

Dolewamy wino i całość gotujemy na wolnym ogniu do czasu, aż alkohol całkowicie wyparuje. Następnie dodajemy wywar spod grzybów i ponownie podgrzewamy do momentu, aż ryż wchłonie cały płyn, od czasu do czasu mieszając. 

W odstępach czasowych dolewamy po małej chochli bulionu, gdy tylko poprzednia ilość całkowicie się zredukuje. Bulion dodajemy stopniowo i małymi porcjami, ponieważ może nie będzie potrzeby wykorzystania całego. W miarę ubywania płynu, próbujemy, czy ryż staje się miękki. Ważne jest, aby go nie rozgotować, dlatego risotto grzejemy przez cały czas na małym ogniu, w sumie przez około 17-20 minut. 

Patelnię z miękkim ryżem zdejmujemy z ognia, dodajemy tarty parmezan oraz sól i pieprz. Dokładnie mieszamy. Gotowe risotto dekorujemy świeżym tymiankiem, pokrojonymi truflami oraz dodatkową porcją sera. 
Smacznego!

Kiedy ostatnio na uczelnianej stołówce zobaczyłam na rozpisie zupę pieczarkową, zdałam sobie sprawę, że nie jadłam jej całe wieki. W dzieciństwie była to moja ulubiona zupa, zaraz po koperkowej, przygotowywanej przez babcię. Wymarzyła mi się, więc pieczarkowa i dlatego przygotowałam ją dla Was w kolejnej odsłonie 'Projektu Zupa'. Pieczarkową można przygotować na wiele sposobów, z dodatkiem makaronu, ziemniaków lub w formie kremu. Właściwie każdy sposób jest dobry. Osobiście nie mam ulubionego. Pieczarkowa smakuje mi w każdej postaci. ;). 


Składniki:
  • 700 g pieczarek
  • 1,8 l bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 1 cebula
  • 2 marchewki
  • 200 ml śmietany 12%
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 i ½ łyżki stołowej czosnku niedźwiedziego
  • 20 g masła
  • sól, pieprz
dodatkowo:
  • makaron świderki
Przygotowanie:
Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle. Gdy się przyrumieni, dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki. Smażymy do momentu, aż z grzybów odparuje cała woda (potrwa to około 10-15 minut). Bulion zagotowujemy, dodajemy pieczarki z cebulą oraz marchewki pokrojone w słupki. Grzejemy na wolnym ogniu do czasu, aż warzywa zmiękną.  

Za pomocą sita odcedzamy warzywa od wywaru. Odkładamy 2/3 ilości, a to co zostanie blendujemy wraz z wywarem. Wcześniej odłożone warzywa, ponownie dorzucamy do zupy. Następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz przyprawy (sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi).

Śmietanę hartujemy w kubku kilkoma łyżkami gorącej zupy, dobrze mieszamy i dolewamy do pozostałej części (taki zabieg pozwoli uniknąć zwarzenia śmietany). Gotową zupę pieczarkową podajemy z ugotowanym wcześniej makaronem. 

Smacznego!

Pierogi to chyba najbardziej lubiana potrawa wigilijna Polaków. Ja również je uwielbiam i każdego roku dbam o to, by na wigilijnym stole znalazła się ich odpowiednio duża ilość. Najczęściej przygotowujemy z mamą pierogi z kapustą i grzybami. Ostatnim odkryciem są jednak pierogi z kaszą gryczaną. Tym razem mam dla Was wersję z dodatkiem grzybów, aczkolwiek w przyszłym roku planuję pokusić się także o wersję z dodatkiem sera twarogowego. 

pierogi z kaszą i grzybami

Składniki:
farsz:
  • 1 woreczek kaszy gryczanej (200 g)
  • 100 g suszonych grzybów
  • 1 duża cebula
  • 3 łyżki masła
  • sól, pieprz
ciasto:
  • około 300 g mąki pszennej + do podsypywania
  • ¾ szklanki ciepłej wody
  • 1 i ½ stołowej łyżki oleju
  • szczypta soli

Przygotowanie:

farsz: 
Grzyby płuczemy pod bieżącą wodą, a następnie moczymy w zimnej wodzie minimum przez 3h (najlepiej zostawić je na noc). Gotujemy je w tej samej wodzie, na wolnym ogniu przez około 20 minut. Odcedzamy i studzimy, lecz nie wylewamy wody po ich gotowaniu.

Kaszę gryczaną gotujemy na sypko, w osolonej wodzie. W tym czasie cebulę obieramy, kroimy w kostkę, podsmażamy na złoty kolor z dodatkiem łyżki masła. Dodajemy drobno posiekane grzyby, ugotowaną kaszę oraz 4-5 łyżek wody, w której wcześniej gotowały się grzyby. Całość dusimy, mieszając od czasu do czasu, do momentu odparowania całej wody. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem oraz dodajemy 2 łyżki masła. Mieszamy, aby masło się rozpuściło i połączyło z pozostałymi składnikami. Gotowy farsz zostawiamy do ostygnięcia.

pierogi:
 

Mąkę przesiewamy z solą. Stopniowo dolewamy wodę, mieszając składniki nożem lub łyżką. Na koniec dodajemy olej i zagniatamy rękoma, aż uzyskamy elastyczne i nielepiące się ciasto. Ciasto rozwałkowujemy bardzo cienko na blacie obsypanym mąką. Za pomocą szklanki wykrawamy kółka. Nakładamy farsz i zlepiamy brzegi pierogów (można je też docisnąć widelcem). Gotowe pierogi układamy na blacie oprószonym mąką i przykrywamy ściereczką, aby nie wysychały.

Jeżeli podajemy pierogi natychmiast, wrzucamy je na wrzącą, osoloną wodę i gotujemy na wolnym ogniu przez około 3-4 minuty od ich wypłynięcia na powierzchnię. Gotowe pierogi wyciągamy łyżką cedzakową i serwujemy z podsmażoną cebulką. 

Smacznego!

pierogi z kaszą gryczaną i grzybami

Dobra rada:
Pierogi możemy zamrażać. Wystarczy je lekko obgotować (przez około 2 minuty), pozostawić oddzielnie do ostudzenia, a następnie ułożyć na tacce, owinąć folią spożywczą i włożyć do zamrażarki.
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię lasagne. Co prawda jak dotąd nigdy się ona na blogu nie pojawiła, ale wbrew pozorom często gości na moim stole w różnych wariantach smakowych. Najbardziej lubię tą klasyczną lub ze szpinakiem, ale dzisiaj mam dla Was wersję wegetariańską, z dużą ilością warzyw i bez dodatku sosu beszamelowego. Można powiedzieć, że to nieco lżejsza wersja tradycyjnej, mięsnej lasagne, choć z pewnością nie bardziej dietetyczna ze względu na sporą ilość sera i śmietany ;).
 
lasagne z cukinią

Składniki:
  • 12 płatów lasagne
  • 15 suszonych grzybków
  • 2 małe cukinie
  • 2 czerwone papryki
  • 100 g sera żółtego
  • 100 g sera mozzarella
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 200 g gęstej śmietany
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju 
  • sól, pieprz
  • stołowa łyżka tymianku
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej 
  • masło/margaryna do natłuszczenia formy 

Przygotowanie:
Grzyby namaczamy w gorącej wodzie, gdy zmiękną odsączamy je. Cukinie i papryki oczyszczamy z pestek i kroimy w kostkę. Cebulę i czosnek obieramy i drobno siekamy. Pokrojone warzywa wrzucamy na rozgrzany olej i podsmażamy przez 10 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Ser mozzarella kroimy w kostkę, a ser żółty ścieramy na tarce. Pomidory z puszki wlewamy do rondla i mieszamy ze śmietaną, solą, pieprzem, tymiankiem oraz gałką muszkatołową. Krótko podgrzewamy do połączenia składników. 
 
Żaroodporne naczynie smarujemy masłem lub margaryną. Układamy warstwy: makaron lasagne, połowę warzyw, połowę sera mozzarella oraz ⅓ sosu pomidorowo-śmietanowego, następnie powtarzamy kolejność układania. Wierzch przykrywamy makaronem lasagne, smarujemy ostatnią częścią sosu i posypujemy tartym żółtym serem. Lasagne pieczemy około 40 minut (po 30 minutach przykrywamy je folią aluminiową). Podajemy zaraz po upieczeniu, krojąc w kwadraty.
 
Smacznego!
 
wegetariańska lasagne
Uwielbiam cukinię! To chyba najbardziej wdzięczne warzywo w kuchni zaraz po dyni. Można z niej zrobić praktycznie wszystko... lekko pikantne leczo, delikatną zupę, chrupiące placki lub słodkie ciasta. Tym razem jednak postawiłam na klasykę, czyli cukinię zwyczajnie nafaszerowałam. :)


Składniki:
  • 2 średniej wielkości cukinie
  • 75 g suszonych grzybów (około 3 garści)
  • 1 cebula
  • 2 łyżki stołowe dymki liofilizowanej (można zastąpić świeżą)
  • 100 g sera koziego (u mnie kawałek sałatkowego i grillowego)
  • 20 g tartego parmezanu
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa do smażenia
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz
  • szczypta pieprzu cayenne

Przygotowanie:
Grzyby zalewamy gorącą, ale nie wrzącą wodą, ponieważ stwardnieją. Zostawiamy je do namoczenia przez około 15-20 minut. Cukinie myjemy, przekrawamy wzdłuż na dwie połowy. Za pomocą łyżeczki wydrążamy miąższ z pestkami, tak aby powstały "łódeczki". Cebulę i czosnek obieramy, siekamy w drobną kostkę i podsmażamy na łyżce oliwy. Dorzucamy liofilizowaną dymkę, odsączone grzyby oraz masło. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Smażymy przez około 10 minut, co jakiś czas mieszając. Gotowym farszem grzybowym napełniamy cukinie. Na wierzchu układamy plastry sera koziego. Całość posypujemy startym parmezanem i oprószamy szczyptą pieprzu cayenne. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 20 minut. Smacznego!



Faszerujemy 2014!



Obowiązkowa potrawa na wigilijnym stole :). Kiedyś za nimi nie przepadałam, ale teraz nie wyobrażam sobie bez nich Świąt. A Wy lubicie pierogi?


Składniki:
ciasto:
  • około 350-400g mąki wrocławskiej
  • niepełna szklanka ciepłej wody
  • szczypta soli
  • 2 stołowe łyżki oleju
farsz:
  • 500g kapusty kiszonej  (bez dodatków)
  • 200g suszonych grzybów (najlepiej borowików)
  • 2 średniej wielkości cebule
  • 2 szklanki wrzącej wody
  • 2 liście laurowe
  • 2 kulki ziela angielskiego
  • sól, pieprz, oliwa

Przygotowanie:
farsz:
Przed przygotowaniem pierogów grzyby zalewamy zimną wodą i odstawiamy do namoczenia na całą noc. Następnego dnia gotujemy je w niewielkiej ilości wody przez około 20 minut, aż będą miękkie. Grzyby odcedzamy, a następnie drobno kroimy. Kapustę odciskamy oraz drobno siekamy (jeśli mamy zbyt kwaśną kapustę należy ją najpierw przepłukać zimną wodą). Cebulę obieramy, siekamy w drobną kostkę i rumienimy na oliwie. W dużym garnku/głębokiej patelni umieszczamy cebulę, grzyby, kapustę, ziele angielskie oraz liście laurowe. Doprawiamy solą i pieprzem. Całość podlewamy wrzącą wodą i grzejemy na wolnym ogniu, aż kapusta zmięknie i woda odparuje (około 45-60 minut), co jakiś czas mieszając. Gotowy farsz zostawiamy do ostygnięcia.

pierogi:
Mąkę przesiewamy z solą. Stopniowo dolewamy wodę, mieszając składniki nożem lub łyżką. Na koniec dodajemy olej i zagniatamy rękoma aż uzyskamy elastyczne i nielepiące się ciasto. Ciasto rozwałkowujemy bardzo cienko na blacie obsypanym mąką. Za pomocą szklanki wykrawamy kółka. Nakładamy farsz i zlepiamy brzegi pierogów (można je też docisnąć widelcem). Gotowe pierogi układamy na blacie oprószonym mąką i przykrywamy ściereczką, aby nie wysychały.

Jeżeli podajemy pierogi natychmiast, wrzucamy je na wrzącą, osoloną wodę i gotujemy na wolnym ogniu przez około 4 minuty od ich wypłynięcia na powierzchnię. Gotowe pierogi wyciągamy łyżką cedzakową i serwujemy z karmelizowaną/podsmażoną cebulką. Smacznego!


Dobra rada:
Pierogi możemy zamrażać. Wystarczy je lekko obgotować (przez około 2 minuty), pozostawić oddzielnie do ostudzenia, a następnie ułożyć na tacce i włożyć do zamrażarki. 

 
Mam dla Was kolejny przepis z warsztatów kuchni polskiej (relacja->klik!). Tym razem kulebiak, co prawda z ciasta francuskiego, a nie drożdżowego, lecz równie pyszny :). Powiem szczerze, że jadłam kulebiaka dotychczas tylko z kapustą i grzybami. Ta wariacja z rybno-kapuścianym nadzieniem bardzo mi się podoba. Wam też polecam, tym bardziej że sezon na młodą kapustę wciąż trwa :)! Miętusa można tutaj zastąpić inną rybą np. dorszem. 


Składniki: (2 sztuki):
  • 2 płaty mrożonego ciasta francuskiego
  • 1200g fileta z miętusa/dorsza
  • 20 plastrów wędzonego łososia
  • 1 duża główka młodej kapusty
  • 100g marchewki pokrojonej w zapałkę
  • 100g selera naciowego drobno posiekanego
  • 1 cebula pokrojona w piórka
  • 100g boczniaków pokrojonych w paski
  • 4 łyżki stołowe posiekanego koperku
  • 2 duże, posiekane ząbki czosnku
  • 200g masła
  • 4 łyżki stołowe mąki
  • 1 jajko
  • 100ml białego wina
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa, majeranek
  • dodatkowe masło/olej do smażenia

Przygotowanie:
Na rozgrzanym maśle/oleju szklimy cebulę i czosnek. Dodajemy do nich posiekaną kapustę, boczniaki, marchew i seler. Dodajemy białe wino i podduszamy wszystko do momentu aż cały płyn odparuje. W oddzielnym rondlu z masła i mąki przygotowujemy zasmażkę. Mieszamy kapustę z zasmażką i podduszamy aż zasmażka zwiąże kapustę. Dodajemy koperek, przyprawiamy solą, pieprzem, gałką i majerankiem. Farsz warzywny mieszamy i studzimy. Miętusa/dorsza doprawiamy solą i pieprzem. Rozwijamy blat ciasta francuskiego i rozkładamy na nim połowę plastrów łososia oraz połowę kapuścianego farszu. Na nim układamy połowę ilości miętusa/dorsza. Całe nadzienie kulebiaka rozprowadzamy w taki sposób, by możliwe było zawinięcie brzegów ciasta do środka i utworzenie szczelnie zamkniętej konstrukcji.  Okrawki ciasta układamy dekoracyjnie na wierzchu kulebiaka i wszystko rozsmarowujemy rozmąconym jajkiem. (Ciasto można naciąć w kilku miejscach, by lepiej odparowała woda). Tak samo postępujemy z drugim blatem ciasta francuskiego: łosoś -> farsz z kapusty -> miętus/dorsz -> zwijamy. Każdego kulebiaka pieczemy w 180 stopniach przez około 40 minut. Smacznego!


 
Dzisiaj coś, co każdy zna - danie rodem z polskiej kuchni. Nie ma chyba osoby, która by choć raz w życiu nie jadła kopytek. Można je serwować na różne sposoby: usmażone na maśle, z cebulką, z gulaszem lub tak jak ja - z sosem grzybowym. :)

  

Składniki:
Sos:
  • 30 dag grzybów (mogą być suszone)
  • śmietana 18% (200ml)
  • 1 cebula
  • sól  i świeżo mielony pieprz
  • masło do smażenia
  • garść świeżej natki pietruszki
Kopytka:
  • 1 kilogram ugotowanych ziemniaków
  • 200g mąki (ilość orientacyjna, wszystko zależy od konsystencji ciasta)
  • 1 jajko
  • sól, pieprz

Przygotowanie:
Ziemniaki gotujemy, najlepiej dzień wcześniej aby dobrze odparowały. W dniu przyrządzania kopytek gnieciemy je tłuczkiem na puree. Do ziemniaczanej masy dodajemy jajko, mąkę oraz doprawiamy solą i pieprzem. Całość szybko zagniatamy. (jeżeli będziemy to robić za długo, ciasto będzie się kleić do palców). Blat posypujemy mąką. Z powstałego ciasta odrywamy kule, które następnie rolujemy w wałeczki o grubości 2-2,5cm. Gotowe wałki tniemy pod kątem na kopytka. Kopytka wrzucamy do gorącej i osolonej wody. Gotujemy na wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając. Wyjmujemy gdy kopytka wypłyną. Przygotowujemy sos. Na patelnię wrzucamy drobno poszatkowaną cebulę i szklimy na łyżce masła. W między czasie grzyby dokładnie myjemy i kroimy w plastry (w przypadku suszonych należy ten etap pominąć).  Grzyby dodajemy do cebuli i razem dusimy przez 5min. Śmietanę mieszamy z kilkoma łyżkami gorącej wody (może być ta z kopytek). Wlewamy ją powoli na patelnię, aby się nie zważyła i czekamy do zagotowania. Tuż przed podaniem, do sosu dodajemy posiekaną natkę pietruszki oraz sól i pieprz. Dokładnie mieszamy, serwujemy z kopytkami. Smacznego!



Do zakupu kurek mobilizowałam się bardzo długo, pomimo nie najniższej ceny w końcu zagościły na moim  talerzu. Inspiracją był przepis od Edith ;). W składzie pominęłam wino. Tzn wino było, ale do wypicia ponieważ musującego wolałam nie dodawać do sosu. Obiad bardzo smaczny i lekki. Jeżeli ktoś nie jada mięs kurczaka można pominąć ;). 


Składniki:
  • 30 dag kurek
  • śmietana 18% (200ml)
  • 1 cebula
  • pierś z kurczaka
  • pół lampki białego wytrawnego wina (można pominąć)
  • garść świeżej natki pietruszki
  • sól  i świeżo mielony pieprz
  • oliwa do smażenia
Przygotowanie:
Gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Pierś z kurczaka kroimy na małe kawałki i solimy. Rozgrzewamy oliwę na patelni, następnie wrzucamy kurczaka. Smażymy aż się lekko przyrumieni. Zdejmujemy mięso z patelni i wrzucamy drobno poszatkowaną cebulę. Gdy cebula się zeszkli odstawiamy patelnię  z ognia. W między czasie dokładnie myjemy i rozdrabniamy kurki. Grzyby oraz mięso dodajemy do cebuli i razem smażymy przez 5 minut. Jeżeli używamy w przepisie wina, to wlewamy je na patelnię i całość dusimy pod przykryciem 10 minut. 

Gdy pomijamy w przepisie wino, od razu przechodzimy do następnego etapu, czyli śmietanę mieszamy z kilkoma łyżkami gorącej wody (może być ta z makaronu). Wlewamy ją powoli na patelnię, aby się nie zważyła i czekamy do zagotowania. Gdy kurki puszczą zbyt dużo wody, dobrze jest ją zlać przed dodaniem śmietany, bo sos będzie zbyt wodnisty.  Tuż przed podaniem do sosu dodajemy posiekaną natkę pietruszki oraz przyprawy. Dokładnie mieszamy, serwujemy z makaronem. 
Smacznego;)