Wróciłam Kochani, mam nadzieję, że teraz będę mieć więcej czasu na gotowanie i blogowanie ;). Dziś przedstawiam pomysł na niecodzienne sushi. Ja osobiście za tradycyjną wersją tej potrawy nie przepadam, nie wiem...być może nigdy nie jadłam naprawdę dobrze zrobionego sushi. Niemniej jednak postanowiłam użyć tu wielbionego przeze mnie kurczaka ;). Przepis zgłaszam też do konkursu Winiary "POMYSŁ NA…PAPIRUS".
W tym miejscu pragnę także powiedzieć, iż po raz pierwszy testowałam papirus. Dla nieobeznanych w temacie, jest to specjalny pergamin, który pozwala na smażenie bez dodawania tłuszczu. Moje wrażenia są bardzo pozytywne. Szczególnie, że na mojej nieszczęsnej, studenckiej patelni prawie wszystko przywiera. Papirus rozwiązał ten problem ;).
Składniki:
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- 4 arkusze nori
- 2 torebki ryżu ze szpinakiem
- pół czerwonej papryki
- 1 opakowanie WINIARY "Pomysł na... papirus"
sos orientalny: - 1 torebka sosu ciemnego pieczeniowego
- 2 łyżeczki czosnku granulowanego
- pieprz ziarnisty czerwony
- kilka nitek chilli Skworcu
- pieprz cytrynowy mielony
- sól morska
- łyżeczka przyprawy 5 smaków
- łyżka cebuli suszonej
- 1 łyżeczka przyprawy słodko-kwaśnej "Asia ala canton"
- pieprz cayenne
- pół łyżeczki imbiru