Ostatnie Posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drożdżówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drożdżówki. Pokaż wszystkie posty
Wieniec cynamonowy... może lekko przypieczony, o niezbyt regularnym kształcie, ale wciąż absolutnie genialny, bo domowy. Wypieki pachnące cynamonem nieodłącznie kojarzą mi się z zimowymi wieczorami, kiedy siedząc pod kocem z kubkiem kakao czekam aż wyskoczą z pieca. W Portugalii prawdziwej zimy nie ma. Pobliskie polany właśnie się zazieleniły i pojawiły się na nich pierwsze kwiaty. Nie powiem, kwiaty w styczniu bardzo mi się podobają. Podobnie jak temperatury oscylujące w okolicach 16-17 stopni na plusie. Mimo wszystko zrobiło się jakby chłodniej w porównaniu do momentu, w którym tu przyjechaliśmy. Zamarzył mi się więc cynamonowy wypiek i kubek gorącego kakao. Długo się nie zastanawiając, upiekłam wieniec cynamonowy, z dużą ilością masła. Zaraz po wyjęciu z piekarnika był mocno chrupiący, a kolejnego dnia zrobił się bardziej wilgotny i jeszcze bardziej przeszedł aromatem cynamonu. Po prostu palce lizać!

wieniec cynamonowy

Składniki:
ciasto:
  • 3 szklanki mąki* (ok. 510 g)
  • 100 g masła
  • ¾ szklanki ciepłego mleka
  • 1 jajko
  • 10 g drożdży instant
  • 2 stołowe łyżki cukru
  • ¾ łyżeczki soli
nadzienie:
  • 100 g masła
  • 100 g cukru 
  • 2-3 stołowe łyżki cynamonu 
* użyłam szklanki o pojemności 250 ml 

Przygotowanie:
W małym garnuszku podgrzewamy masło z mlekiem, do momentu aż całe masło się rozpuści. Odstawiamy do lekkiego ostudzenia.

Do dużej miski przesiewamy mąkę z solą. Dodajemy drożdże, cukier, jajko oraz ciepłą (ale nie gorącą!) mieszaninę z masła i mleka. Całość mieszamy delikatnie drewnianą łyżką, a następnie zaczynamy zagniatać ciasto. Początkowo będzie się wydawało dość luźne, ale nie przerywamy zagniatania i nie podsypujemy większą ilością mąki (można tylko delikatnie oprószyć blat). Po upływie kilku minut ciasto zacznie się robić bardziej zwarte i elastyczne.

Po około 10 minutach zagniatania z ciasta formujemy kulę. Przekładamy ją do miski i przykrywamy czystą ściereczką. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce bez przeciągów, na około 60-90 minut. Po wyrośnięciu ciasto delikatnie zagniatamy i dajemy mu odpocząć przez 5 minut. W tym czasie przygotowujemy nadzienie wieńca - w misce łączymy miękkie masło z cukrem i cynamonem. 

Po wyrośnięciu ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 4-5 mm. Na wierzchu rozsmarowujemy masę z masła, cukru i cynamonu, pozostawiając na brzegach półcentymetrowy margines bez nadzienia. Ciasto zwijamy w rulon wzdłuż dłuższego boku, a następnie przecinamy wzdłuż na pół, zostawiając około 3 cm bez rozcięcia od górnej krawędzi. Rozciętą część wywijamy tak, aby przekrój z nadzieniem znalazł się na wierzchu. Następnie zaplatamy obie części  i łączymy na końcu tworząc wieniec.

jak zwijać wieniec cynamonowy?

Wieniec układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy przez 25-30 minut. Po wyjęciu z piekarnika studzimy na kratce. 
Smacznego!

drożdżowy wieniec z cynamonem
Ślimaczki cynamonowe tu bułeczki popularne w wielu rejonach świata. Jako Cinnamon rolls znane są w Ameryce Północnej, natomiast w Szwecji jako Kanelbullar. U nas występują również pod potoczną nazwą  Cynamonki. Jakby ich nie nazywać, są to po prostu drożdżowe, słodkie bułeczki z przepysznym cynamonowym nadzieniem. Ich zapach podczas pieczenia przywodzi na myśl Święta, a smak przypadnie do gustu zarówno dzieciom, jak i dorosłym. To doskonały wypiek na śniadanie i na podwieczorek. Doskonale komponuje się z filiżanką kawy lub kubkiem gorącego mleka.


Składniki 
ciasto
  • 450 g mąki + do podsypywania 
  • 7 g drożdży instant
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 70 g roztopionego masła
  • 60 g cukru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
nadzienie:
  • 100 g miękkiego masa
  • 100 g cukru
  • 2 kopiate, stołowe łyżki cynamonu
dodatkowo:
  • jajko do posmarowania bułek

Przygotowanie:
Mleko podgrzewamy w garnku na małym ogniu. Powinno być ciepłe, ale nie gorące. W miseczce krótko ucieramy roztopione masło wraz z żółtkiem i ekstraktem waniliowym. Do dużej miski przesiewamy mąkę pszenną. Dodajemy do niej cukier, sól oraz drożdże. Dolewamy mleko oraz masę z masła i żółtka. Za pomocą drewnianej łyżki mieszamy całość, a następnie wyrabiamy aż powstanie gładkie i elastyczne ciasto, które nie będzie się lepić do rąk. Potrwa to około 10 minut, ale im dłużej, tym lepiej.  

Z gotowego ciasta formujemy kulę. Przekładamy ją do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, bez przeciągów, na około 60-90 minut. Po wyrośnięciu ciasto delikatnie zagniatamy i dajemy mu odpocząć przez 5 minut. W tym czasie przygotowujemy nadzienie bułeczek - w misce łączymy miękkie masło z cukrem i cynamonem. 

Następnie ciasto wałkujemy na prostokąt o wymiarach około 25 x 60 cm, podsypując blat mąką. Wzdłuż dłuższego boku rozsmarowujemy nadzienie, pozostawiając przy jednym brzegu trzycentymetrowy margines samego ciasta, aby później łatwo skleić bułeczki. Poniżej mała, obrazkowa instrukcja, aby móc sobie to lepiej zwizualizować.


Ostrożnie zwijamy rulon, zaczynając od dłuższego boku z nadzieniem, a kończąc na marginesie uprzednio posmarowanym rozmąconym jajkiem. Zwinięte ciasto kroimy w kawałki o grubości 2 cm - 3 cm. Gotowe ślimaczki układamy na blasze wyścielonej papierem do pieczenia (można wówczas nieco poprawić im kształt). Zostawiamy do napuszenia na 15 minut. 

Przed wstawieniem do piekarnika bułeczki  smarujemy rozmąconym jajkiem i posypujemy cukrem. Pieczemy w temperaturze 220 stopni przez 20-25 minut. 

Smacznego!


Ten oraz inne znakomite przepisy z wykorzystaniem cynamonu znajdziecie w ósmym numerze Magazynu Kocioł, który współtworzę z innymi blogerami kulinarnymi z Dolnego Śląska. Gorąco zachęcam Was do lektury! (wystarczy kliknąć w okładkę, aby przejść do przeglądania magazynu).

Od dziecka jestem miłośniczką jagód. Zawsze, gdy tylko pojawiały się w domu, wyjadałam je łyżką ze słoika, albo dorzucałam do lodów. Moja mama również bardzo je lubi, dlatego do dziś musimy mocno się starać i trenować silną wolę, aby jagody przetrwały do momentu przygotowania z nich przetworów lub innych dań. Wstyd się przyznać, ale po raz pierwszy upiekłam swoje domowe jagodzianki. Po raz kolejny wykorzystałam swój sprawdzony przepis na ciasto drożdżowe. Efekt jest oszałamiający. Jagodzianki zniknęły jeszcze tego samego dnia, w którym zostały upieczone. Mnie smakowały zarówno gorące prosto z pieca, jak i te ostudzone. Mój Połówek zaś zajadał się tymi polukrowanymi na zimno ;). 


Składniki:
(na 15 sztuk)
  • 470 g mąki pszennej + do podsypywania 
  • 7 g drożdży instant
  • 250 ml mleka
  • 80 g cukru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 70 g roztopionego masła
  • szczypta soli
nadzienie:
  • 300-350 g jagód
  • 2 stołowe łyżki cukru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
lukier:
  • szklanka cukru pudru
  • kilka łyżek gorącej wody
Przygotowanie:
Mleko podgrzewamy w garnku na małym ogniu. Powinno być ciepłe, ale nie gorące. W miseczce krótko ucieramy roztopione masło wraz z żółtkiem i ekstraktem waniliowym. Do dużej miski przesiewamy mąkę pszenną. Dodajemy do niej cukier, sól oraz drożdże. Dolewamy mleko oraz masę z masła i żółtka. Za pomocą drewnianej łyżki mieszamy całość, a następnie wyrabiamy aż powstanie gładkie i elastyczne ciasto, które nie będzie się lepić do rąk (ciasto drożdżowe lubi długie zagniatanie!). 

Z gotowego ciasta formujemy kulę. Przekładamy ją do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, bez przeciągów, na około 60-90 minut. Następnie ciasto dzielimy na porcje po około 60 g. Z każdej z nich formujemy kulkę i pozostawiamy na 15 minut do napuszenia. W tym czasie przygotowujemy nadzienie. Jagody mieszamy w misce razem cukrem i mąką ziemniaczaną. 

Każdą kulę ciasta lekko rozpłaszczamy dłonią, na środek nakładamy kopiatą łyżkę jagodowego farszu i zlepiamy brzegi formując podłużne bułeczki. Najlepiej delikatnie rolować je na blacie, aby nadać im owalny kształt. Jagodzianki umieszczamy łączeniem do dołu na dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut. Wyrośnięte bułeczki pieczemy w temperaturze 200 ºC przez około 15 minut, aż ładnie się przyrumienią. 

Po upieczeniu studzimy na kratce. W tym czasie składniki lukru dokładnie rozcieramy za pomocą widelca. Lukier powinien być dość rzadki, ponieważ w przeciwnym razie będzie się kruszyć. Gotowym lukrem smarujemy ostudzone jagodzianki. 

Smacznego!  

Do tej pory sama nie robiłam jeszcze drożdżówek. Wiele razy przygotowywałam już wszelkiej maści ciasta drożdżowe, ale słodkie bułeczki zawitały w mojej kuchni po raz pierwszy. Pomysł połączenia masy serowej z kwaśnymi porzeczkami okazał się strzałem w dziesiątkę. Do tego odrobina lukru oraz kruszonka i teraz nie wiem, czy kiedykolwiek sięgnę po gotową bułę ze sklepu. Pomimo panujących upałów, polecam przygotowanie tych pyszności... ciasto drożdżowe wyrasta przy tej pogodzie "jak burza". Mnie po 30 minutach prawie uciekło z miski :). 


Składniki:
(na 12 porcji)
  • 470 g mąki pszennej + do podsypywania 
  • 7 g drożdży instant
  • 250 ml mleka
  • 80 g cukru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 70 g roztopionego masła
  • szczypta soli
masa serowa:
  • 250 g twarogu półtłustego
  • 1 stołowa łyżka śmietany
  • 2 stołowe łyżki cukru
kruszonka:
  • 60 g mąki
  • 30 g masła w temperaturze pokojowej
  • 30 g cukru
dodatkowo:
  • 200 g czerwonych porzeczek
  • lukier
Przygotowanie:
Mleko podgrzewamy w garnku na małym ogniu. Powinno być ciepłe, ale nie gorące. W miseczce krótko ucieramy roztopione masło wraz z żółtkiem i ekstraktem waniliowym.

Do dużej miski przesiewamy mąkę pszenną. Dodajemy do niej cukier, sól oraz drożdże. Dolewamy mleko oraz masę z masła i żółtka. Za pomocą drewnianej łyżki mieszamy całość, a następnie wyrabiamy aż powstanie gładkie i elastyczne ciasto, które nie będzie się lepić do rąk (ciasto drożdżowe lubi długie zagniatanie!). 

Z gotowego ciasta formujemy kulę. Przekładamy ją do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, bez przeciągów, na około 60-90 minut. Po wyrośnięciu ciasto delikatnie zagniatamy i dajemy mu odpocząć przez kilka minut. W tym czasie przygotowujemy masę serową (wszystkie jej składniki umieszczamy w miseczce i rozgniatamy widelcem, aż dokładnie się połączą). 

Następnie ciasto dzielimy na 12 porcji (po około 60 g każda). Z każdej porcji formujemy kulkę, następnie wałkujemy ją na grubość ok. 0,7 cm, a po środku robimy wgłębienie. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (ja piekłam po 6 sztuk). Odstawiamy na kilka minut aż bułeczki się napuszą. Potem wypełniamy je masą serową i porzeczkami. Na koniec posypujemy kruszonką i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Pieczemy około 15 minut, aż drożdżówki ładnie się przyrumienią. Po upieczeniu studzimy je na kratce. Przed podaniem, ostudzone drożdżówki lukrujemy. 

Kruszonka:
Wszystkie składniki na kruszonkę wyrobić między palcami do konsystencji mokrego piasku.

Smacznego!