Ostatnie Posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso wieprzowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso wieprzowe. Pokaż wszystkie posty
Bifana, a właściwie bifana no pão to bardzo prosta kanapka z duszoną wieprzowiną, zatopioną w sosie na bazie pomidorów oraz wina lub mieszanki piwa i wina. W Portugalii znajdziecie ten przysmak niemal na każdym rogu. Właściwie można go uznać za portugalski fast food, ponieważ wieczorami i późną nocą bifana jest równie chętnie zamawiana, jak w Polsce hot dogi, czy poczciwe kebaby sprzedawane w imprezowej alejce z klubami. Co się zaś tyczy samego dania, to istnieją dwie szkoły. Jedna powie Wam, że najlepszą bifanę zjecie w Lizbonie, druga zaś odeśle Was do Porto. Portugalskie przepisy także nie dają jasnego wyboru, choć zdecydowanie częściej podają recepturę na "oryginalną bifanę z Porto". Idąc tym tropem, podczas pobytu w Portugalii postanowiłam spróbować tejże klasycznej kanapki właśnie w mieście Porto i muszę przyznać, że jestem zachwycona prostotą tego dania. Aromatyczne mięso w chrupiącym pieczywie, to jest właśnie to! Nie potrzeba tu żadnych innych dodatków. Jeśli będziecie w Portugalii koniecznie zamówcie bifanę. Możecie także spróbować odtworzyć te smaki wspólnie ze mną w domowym zaciszu. :)


Składniki:
  • 500 g szynki wieprzowej (lub schabu), pokrojonej w cienkie paski
  • 200 g białego wina
  • 200 g jasnego piwa
  • 2 pomidory z puszki, w całości
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 30 g smalcu
  • 2 liście laurowe
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki, mielonej
  • 2 łyżeczki sosu piri piri lub innego ostrego (opcjonalnie)
  • 6 łyżek (ok. 90 g) przecieru pomidorowego typu passata
  • 4 bułki np. typu graham
  • sól, do smaku
  • pieprz, do smaku
Przygotowanie:
W garnku z grubym, nieprzywierającym dnem rozgrzewamy oliwę z oliwek i smalec. Dodajemy liście laurowe, pokrojone w plasterki ząbki czosnku, słodką paprykę mieloną oraz całe pomidory z puszki, smażymy 2-3 min.

Dodajemy przecier pomidorowy, dusimy pod przykryciem 5 min. Następnie dolewamy wino i piwo, dusimy 3-5 min bez przykrycia. Wyjmujemy liście laurowe, a powstały sos blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. W razie potrzeby podlewamy wodą. Do sosu wkładamy kawałki mięsa, przykrywamy i dusimy 30-40 min, do momentu aż mięso zmięknie. Na koniec doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sosem piriri piri, dokładnie mieszamy.

Bułki przekrawamy wzdłuż na dwie części, nie rozcinając ich do samego końca. Środek bułki polewamy sosem za pomocą chochelki, następnie nakładamy kawałki mięsa. Bifanę podajemy jako samodzielną kanapkę lub serwujemy z frytkami.

Smacznego!

Dawno nie pojawiło się na blogu nic mięsnego. Zbliżająca się Wielkanoc to dobra okazja by to zmienić. Soczysta szynka o korzenno-słodkim aromacie będzie doskonałą ozdobą świątecznego stołu. To od Was zależy, czy zaserwujecie ją w towarzystwie ziemniaków i sosu, jako danie główne, czy też pokroicie w cienkie plastry i podacie ją jako wędlinę. Jej delikatne mięso idealnie komponuje się z chrupiącą skórką powstałą na bazie glazury z powideł śliwkowych, melasy oraz musztardy. Każdy kęs zachęca do tego, aby sięgnąć po kolejny kawałeczek, przygotujcie, zatem większą porcję, tak, aby starczyło dla wszystkich domowników.


Składniki:
  • szynka bez kości (około 1 kg)
  • pęczek włoszczyzny
  • 1 łyżka stołowa powideł śliwkowych
  • ½  łyżki stołowej melasy (można zastąpić miodem)
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 4 ziarna pieprzu
  • 1 opakowanie goździków
  • sól
              
Przygotowanie:
Włoszczyznę płuczemy, obieramy i gotujemy wraz z szynką i przyprawami (liściem laurowym, zielem angielskim oraz pieprzem) na wolnym ogniu przez około 30 minut. Po tym czasie mięso wyciągamy i osuszamy. Wywar wraz z warzywami wykorzystujemy do przygotowania sosu lub  dowolnej zupy.

Wierzch szynki nacinamy na krzyż ostrym nożem, nacieramy solą. Przygotowujemy glazurę. Na patelni umieszczamy powidła śliwkowe, miód, musztardę oraz odrobinę wody. Całość dokładnie mieszamy i krótko podgrzewamy, rozsmarowujemy na mięsie za pomocą pędzelka. W przestrzenie po nacięciach wbijamy dość gęsto goździki.

Tak przygotowaną szynkę układamy w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym lub brytfance. Pieczemy bez przykrycia w temperaturze 170 stopni przez około 30-40 minut. Szynka jest gotowa, gdy jej skórka ładnie się zarumieni.

Po upieczeniu szynkę podajemy jako danie główne wraz z sosem lub po wystudzeniu jako wędlinę.
Smacznego!

Krupnik to tradycyjna polska zupa. Dzięki obecności kaszy i odpowiedniej ilości warzyw stanowi sycący oraz treściwy posiłek. Jedni go nie znoszą, ponieważ kojarzy im się z niekoniecznie smacznymi posiłkami w szpitalu lub na szkolnej stołówce. Inni krupnik uwielbiają i zjadają kilka misek za jednym posiedzeniem. Ja należę do tej drugiej grupy osób, bowiem lubiłam krupnik jako dziecko i lubię go teraz. Ważne jest, aby zupa powstała na esencjonalnym wywarze. Dobry krupnik musi być ugotowany na porządnej porcji mięsa i warzyw. Zależnie od tego jaki rodzaj mięsa wybierzecie, taki smak będzie miał później Wasz krupnik. Ja zawsze łączę ze sobą kilka rodzajów mięsa: drobiowe skrzydełka lub korpus, kości ze schabu oraz żeberka. Jeśli chcecie, aby zupa była delikatniejsza w smaku wieprzowinę zastąpcie cielęciną. Istnieje wiele przepisów na krupnik. W niektórych domach wzbogaca się go różnymi dodatkami lub innymi rodzajami kaszy. Ja jednak w tym przypadku cenię sobie klasykę, dlatego do przygotowania krupniku zawsze używam kaszy jęczmiennej perłowej. Istotna jest także jej odpowiednia ilość, ponieważ kasza podczas gotowania zwiększa swoją objętość. Na 2,5 litra wody dodaję około 200 g kaszy, wówczas zupa ma odpowiednią konsystencję, a łyżka przysłowiowo "nie staje w talerzu". :)

krupnik

Składniki:
  • około 1 kg mięsa (korpus lub skrzydełka drobiowe, kości ze schabu, żeberka lub cielęcina)
  • 2,5 l wody 
  • 200 g kaszy jęczmiennej perłowej
  • 4-5 ziemniaków
  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • kawałek selera
  • biała część pora
  • 1 mała cebula
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziaren pieprzu
  • kilka ziaren ziela angielskiego 
  • sól, pieprz
dodatkowo:
  • śmietana do zabielenia
  • do dekoracji: natka pietruszki lub świeży koperek

Przygotowanie:
Mięso płuczemy pod bieżącą wodą i kroimy na mniejsze kawałki. Wkładamy do dużego garnka, zalewamy wodą (2,5 litra) i zagotowujemy. Następnie ściągamy szumowiny, zmniejszamy płomień i dodajemy liście laurowe oraz ziarna pieprzu i ziela angielskiego. Razem gotujemy przez około godzinę (jeśli używacie wyłącznie mięsa drobiowego, wystarczy 30-40 minut). 

Cebulę obieramy i opalamy nad najmniejszym palnikiem gazówki. Ziemniaki kroimy w kostkę, dwie marchewki ścieramy na tarce. Wrzucamy je wraz z cebulą do wywaru. Pozostałe warzywa (dwie marchewki, dwie pietruszki, seler oraz por) zostawiamy w całości i także dorzucamy do zupy. Gotujemy pod przykryciem. Po 10 minutach wsypujemy kaszę oraz dodajemy pół stołowej łyżki soli. 

Zupę gotujemy do momentu aż warzywa i kasza będą miękkie. Przed podaniem usuwamy pora, cebulę, pietruszki, seler oraz marchewki pozostawione w całości. Mięso możemy wyjąć lub podzielić na mniejsze kawałki i zostawić w zupie. (Ugotowane warzywa i mięso możecie zużyć do przygotowania pierogów z mięsem -> przepis tutaj). 

Na koniec całość doprawiamy pieprzem oraz dosalamy, jeśli istnieje taka potrzeba. W misce gotowy krupnik zabielamy odrobiną śmietany i dekorujemy świeżym koperkiem lub natką pietruszki. 
Smacznego!

krupnik z kaszą i ziemniakami
Bigos z młodej kapusty to obowiązkowa pozycja na wiosenny obiad. W porównaniu do tradycyjnej wersji ten jest o wiele lżejszy i szybszy w przygotowaniu. Potrawa ta jest w mojej rodzinie od dawna, ponieważ przygotowuje ją moja babcia oraz mama. Każda z nich robi to nieco inaczej, ja również wypracowałam sobie swoją metodę. Z bigosem chyba tak to już jest... ile domów, tyle przepisów. :)


Składniki:
  • 1 główka młodej kapusty
  • 2 marchewki
  • 1 duża cebula
  • 2 pętka kiełbasy
  • 150 g wędzonego boczku
  • 1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • oliwa
  • sól, pieprz

Przygotowanie:
Z kapusty usuwamy wierzchnie liście. Następnie myjemy ją, przekrawamy na dwie połowy, usuwamy głąb i drobno szatkujemy. Przekładamy ją do garnka, zalewamy połową szklanki wody i podduszamy przez kilka minut, do momentu aż jej liście przywiędną oraz zmniejszą swoją objętość.

W międzyczasie kiełbasę oraz boczek kroimy w kostkę, obsmażamy na patelni bez tłuszczu. Marchewki myjemy, obieramy i kroimy w kostkę, cebulę drobno siekamy. Pokrojone warzywa dodajemy do boczku i kiełbasy, dolewamy odrobinę oliwy i wszystko podsmażamy do momentu, aż cebula zmięknie. 

Następnie zawartość patelni przekładamy do garnka z kapustą. Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie oraz pieprz. Dokładnie mieszamy i dusimy pod przykryciem około 20-30 minut, co jakiś czas mieszając (jeśli kapusta zaczyna przywierać do dna, podlewamy ją lekko wodą). Na koniec dodajemy koncentrat pomidorowy oraz doprawiamy jeszcze do smaku solą i pieprzem. Całość dekorujemy natką pietruszki lub posiekanym koperkiem.

Smacznego!

O ile nie przepadam za jajami na twardo i unikam ich zwykle jak ognia, tak w pieczeni rzymskiej absolutnie mi nie przeszkadzają. To naprawdę zjawisko godne podziwu, bowiem wytrwale odławiam połówki jaj z żurku lub szczawiowej, oddając je potem swojemu lubemu :). Ale przejdźmy do rzeczy najważniejszej, czyli samej pieczeni. Bardzo polecam Wam jej zaserwowanie w czasie zbliżających się Świąt, ponieważ smakiem zachwyci wszystkich domowników, a także jej przygotowanie nie sprawi Wam wiele kłopotów. Właściwie klops najlepiej smakuje po całkowitym ostudzeniu, więc możecie go przygotować wcześniej i przechować w lodówce do czasu wielkanocnego śniadania. 

 

Składniki:

(na formę o wym. 10 cm x 20 cm)
  • 750 g mielonej łopatki wieprzowej
  • 2 cebule
  • 1 marchewka
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • ½ szklanki bułki tartej
  • 2 surowe jajka
  • 2 łyżki oleju
  • 3 ząbki czosnku
  • ½ łyżeczki tymianku
  • ½ łyżeczki majeranku
  • 1 i ½ łyżeczki papryki słodkiej
  • 1 łyżeczka papryki ostrej
  • 2 łyżeczki pieprzu
  • sól
Przygotowanie:
Cebulę i czosnek siekamy drobno, rumienimy na rozgrzanym oleju. Marchewkę ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Mięso mieszamy z surowymi jajkami, zeszkloną cebulą, marchewką oraz bułką tartą. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, dwoma rodzajami papryki oraz ziołami. Całość wyrabiamy ręcznie, aby składniki dobrze się połączyły. 

Keksówkę wypełniamy mięsem do ⅓ wysokości. Ugotowane i wystudzone jajka obieramy ze skorupek i układamy jedno za drugim na mięsnej masie. Następnie przykrywamy je pozostałą częścią mięsa. Wierzch pieczeni wyrównujemy zwilżoną w wodzie łyżką. Pieczemy w 180°C przez półtorej godziny. Po upieczeniu pieczeń pozostawiamy w formie do całkowitego ostudzenia. Podajemy ją na zimno, krojąc w plastry.

Smacznego!


Pieczeń rzymską przygotowałam na sesję wielkanocną, którą wykonałyśmy razem z dziewczynami z magazynu Kocioł. Jej efekty prezentowałam tutaj. Głównym fotografem sesji była Gosia z bloga Trawka Cytrynowa i to jej zdjęcia widzicie w tym wpisie. :)

Więcej przepisów związanych z Wielkanocą zobaczyć możecie w specjalnym, świątecznym wydaniu Kotła.  Gorąco zachęcam Was do lektury! (wystarczy kliknąć w okładkę, aby przejść do czytania).

http://magazynkociol.pl/2015/03/przepisy-wielkanocne/
To moja druga wizyta na Food Blogger Fest. Tym razem było równie sympatycznie jak poprzednio, aczkolwiek czegoś brakowało mi w tym spotkaniu. Mam wrażenie, że poprzednia edycja miała lepiej zorganizowany program tj. warsztaty nie kolidowały z prelekcjami. Poza tym zabrakło elementu "wow", który towarzyszył mi podczas pierwszej wizyty. Niemniej jednak bardzo cieszę się, że mogłam zobaczyć wszystkie znajome twarze z odległych zakątków Polski, a także poznać całkiem nowe osoby z naszego kulinarnego półświatka :).


Wykładowo.
Konferencja rozpoczęła się od wystąpienia Beaty Łukasiewicz z Brand24, która opowiedziała o monitoringu Internetu. Następnie Kasia z Cook it Lean pokazała jak zgłębić tajniki fotografii kulinarnej. Jak dla mnie była to jedna z lepszych prezentacji. Wciąż staram się poprawiać swoje zdjęcia, a Kasia zwróciła uwagę na kilka istotnych kwestii w tym temacie. Na kolejne prelekcje niestety nie było dane mi pójść, ponieważ brałam udział w warsztatach kulinarnych odbywających się w tym samym czasie. Prezentacji było jeszcze kilka, m.in. Gienio Miętkiewicz opowiedział o serach zagrodowych, natomiast Piotr Kucharski przybliżył temat wypieku chleba, który jest bohaterem jego nowo wydanej książki. Bardzo się cieszę, że udało mi się wrócić na wystąpienie Pawła Lorocha z jemradio.pl. To bardzo ciepły człowiek i naprawdę można słuchać go godzinami. Tak też po konferencji stałam się fanką kulinarnego radia.


Warsztatowo.
W konkursie przeprowadzonym przez organizatorów FBF udało się zdobyć wyróżnienie, zatem znalazłam się w gronie 15 szczęśliwców, którzy załapali się na warsztaty kulinarne. Tematem przewodnim spotkania były bakalie, które użyczył sponsor - marka Bakalland. Przez około dwie godziny gotowaliśmy pod czujnym okiem Andrzeja Polana. Mieliśmy także okazję poznać ambasadorkę marki Bakalland - Kasię Bujakiewcz, która opowiedziała o swoich podróżach z egzotycznych zakątków świata m.in. plantacji żurawiny.
 
kasia bujakiewicz

Na warsztatach gotowaliśmy podzieleni na pięć zespołów. W menu znalazły się obwarzanki krakowskie z twarożkiem morelowym, grzanki z boczkiem i żurawiną, łosoś smażony z brukselką, tarta malaga oraz mięsne szaszłyki ze śliwką. Mojemu zespołowi trafiło się mięsko, z czego szczególnie zadowolony był mój Połówek, bo oprócz robienia mi zdjęć, jako pierwszy miał okazję degustować szaszłyk :). 
 
andrzej polan

Kulinarnie.
Jak zawsze organizatorzy zadbali także o nasze żołądki. Mimo, że przez warsztaty przegapiliśmy lunch, to zdecydowanie nie wyszliśmy głodni. Wręcz przeciwnie. Miłym akcentem, który doskonale dopełniał blogerskie pogawędki był także mocno schłodzony cydr. :) Jednak jak zawsze gwiazdą kulinarnych stoisk był Wedel, od którego każdy uczestnik konferencji otrzymał czekoladową butelkę. Ową butelkę każdy mógł też udekorować jadalnymi farbkami pod czujnym okiem Państwa Profus. Początkowo miałam pewne opory, bo moje zdolności manualno-plastyczne są raczej niewielkie, ale w końcu i ja stworzyłam swój malunek. Jak Wam się podoba? 

smakiem pisany
 
Na zakończenie podaję przepis na danie, przy którym pracowałam na warsztatach:
Szaszłyki z mięsa mielonego ze śliwkami

szaszłyki z mięsa mielonego ze śliwką

Składniki:
  • 500 g mięsa mielonego z szynki
  • 2 łyżki stołowe bułki tartej
  • 100 g suszonych śliwek
  • 1 opakowanie boczku wędzonego w plastrach
  • 1-2 cebule
  • oliwa do smażenia
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i szklimy na złoty kolor. Mięso łączymy z przesmażoną cebulą, solą oraz pieprzem. Dodajemy bułkę tartą. Dokładnie wyrabiamy jednolitą masę. 

Na patyczki od szaszłyków nabijamy śliwki, obtaczamy w mięsie i owijamy plastrami boczku. Gotowe szaszłyki smażymy lub pieczemy w piekarniku na złoty kolor.  Podajemy w całości lub ściągamy z patyczków i kroimy w grube plastry. 

Smacznego!
Tym razem mam dla Was propozycję na smaczne śniadanie. W sam raz na weekend, gdy mamy wolny poranek i możemy coś podziałać w kuchni. Być może nieco zadziwi Was widok dżemu na zdjęciu, ale postanowiłam wziąć udział w konkursie. Dżem jest jednym ze składników sosu BBQ, nadając mu lekko owocowego posmaku oraz delikatnej słodyczy. W tym przepisie sosu użyłam zarówno jako glazury podczas smażenia kiełbasek na patelni grillowej, jak i do podania. Całość wyszła przepysznie. Z podanej proporcji wychodzi całkiem spory słoiczek sosu. Jego nadmiar możecie zużyć do marynat, pieczonych mięs, hamburgerów lub jako dip do frytek czy nachos. 

Kiełbaski w glazurze ze słodkiego sosu BBQ

Składniki:
  • 4 frankfurterki
  • kilka łyżek sosu BBQ
sos BBQ: 
(na słoiczek o pojemności około 300-400 ml)  
  • 1 papryczka chilli
  • 1 pomidor
  • 1 średniej wielkości cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki stołowe dżemu morelowego Łowicz
  • ½ łyżki stołowej pieprzu cayenne*
  • 2 łyżki stołowe słodkiej papryki
  • 3 łyżki stołowe łagodnego ketchupu
  • 2 łyżki stołowe musztardy
  • 3 łyżki stołowe sosu Worcestershire
  • 4 łyżki stołowe octu balsamicznego
  • 2 łyżki stołowe sosu sojowego
  • 1 stołowa łyżka miodu
  • 1 i ½ łyżki stołowej brązowego cukru 
  • 1 łyżka stołowa soku z cytryny
  • ½ łyżki pieprzu czarnego
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 łyżki stołowe oleju
*ilość pieprzu cayenne można zwiększyć lub zmniejszyć zależnie od tego, jak bardzo pikantne sosy lubicie 

Przygotowanie:
sos BBQ:
W wysokim naczyniu blendujemy obranego ze skóry pomidora razem z pokrojoną papryczką chilli. W rondelku rozgrzewamy olej i podsmażamy na nim drobno posiekaną cebulę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Następnie dodajemy pieprz cayenne i słodką paprykę, dokładnie mieszamy. Dodajemy stopniowo pozostałe składniki: zblendowany pomidor z papryczką, dżem, ketchup, musztardę, brązowy cukier, sos Worcestershire, sos sojowy, ocet balsamiczny, sok z cytryny, miód, sól i pieprz, pamiętając o tym, aby mieszać co jakiś czas. Całość gotujemy na wolnym ogniu przez około 20-30 minut, mieszając od czasu do czasu. Sos jest gotowy, gdy lekko zgęstnieje. Gotowy sos studzimy, przekładamy do słoiczka lub pojemnika i przechowujemy w lodówce do 2 tygodni.

kiełbaski:
Frankfurterki delikatnie nacinamy nożem z dwóch stron i obtaczamy je dokładnie w kilku łyżkach sosu BBQ. Patelnię grillową lekko natłuszczamy, układamy na niej kiełbaski i smażymy do momentu, aż się zrumienią. Gotowe kiełbaski podajemy z chlebem, sosem BBQ lub musztardą.

 Smacznego!

Kiełbaski z sosem barbecue
Pogoda nie sprzyja teraz spacerom ani plenerowym wypadom. Wraz z jesienną aurą także towarzyskie spotkania przenoszą się do wnętrza ciepłych domów. Jeśli pewnego, jesiennego wieczoru odwiedzą Was niespodziewani goście, możecie zaserwować im tą przepyszną przekąskę, jaką są śliwki w boczku. To bardzo szybki przepis, a do jego przygotowania nie potrzeba wielu składników. W zaledwie kilka minut możecie wyczarować efektową przekąskę na ciepło. Co prawda nie wszyscy przepadają za połączeniem mięsa i owoców, ja jednak uważam, że warto skusić się na taki koreczek. Słodka śliwka idealnie komponuje się smakowo ze słonym plastrem boczku.

Śliwki w boczku

Składniki:
(na 20 koreczków) 
  • 20 suszonych śliwek
  • 20 plasterków chudego, wędzonego boczku
dodatkowo:
  • 20 wykałaczek
Przygotowanie:
Każdą śliwkę owijamy dokładnie plasterkiem boczku i spinamy wykałaczką. Gotowe koreczki układamy w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym.
 
Pieczemy przez około 10 minut w temperaturze 190 stopni, do momentu aż boczek mocno się przyrumieni. Koreczki podajemy na ciepło lub na zimno.
 
 Smacznego!

koreczki ze śliwek w boczku
Pora wyczyścić zamrażalnik z zeszłorocznych zapasów dyni, ponieważ kolejna czeka na przetworzenie :). Chodziły za mną od dłuższego czasu kopytka... na kilku blogach widziałam kiedyś stricte dyniowe, ale miałam zbyt mało purée, więc postanowiłam pomieszać je z ziemniakami. Kopytka zamiast z sosem, podałam z masełkiem, chrupiącym boczkiem i odrobiną pesto, które pokazywałam Wam w poprzednim wpisie. Wiem, wiem... niektórym pewnie tętnice zatykają się na samą myśl o tym jakie to tłuste, ale jak to mówią: "raz nie zawsze".
 


Składniki:
  • 350 g purée z dyni
  • 400 g purée z ziemniaków
  • 1 jajko
  • 150-200g mąki pszennej + mąka do podsypywania
  • 2 łyżki stołowe mąki ziemniaczanej
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • łyżeczka soli
  • 1 stołowa łyżka szałwii
dodatkowo:

Przygotowanie:
Boczek kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy na suchą patelnię i smażymy na wolnym ogniu. Gdy tłuszcz się wytopi, a boczek ładnie się przyrumieni, wyłączamy płomień i odstawiamy patelnię na bok. Ostudzone purée z dyni oraz z ziemniaków przepuszczamy przez praskę. Przekładamy do głębokiej miski, formujemy kulę z dołkiem po środku. Do środka wbijamy jajko, dodajemy przyprawy (gałka muszkatołowa i szałwia) oraz przesiewamy mąkę z solą. Całość mieszamy łyżką, a następnie szybko zagniatamy gładkie ciasto, tylko do połączenia składników. Jeśli ciasto będzie się wydawać lepiące, nie dodajemy do niego więcej mąki, ponieważ później kopytka będą twarde. Oprószamy mąką tylko stolnicę/blat kuchenny oraz dłonie. Ciasto dzielimy na mniejsze i równe kawałki. Toczymy wałeczki o średnicy 1,5-2 cm, a następnie kroimy je pod skosem na kopytka, podsypując od czasu do czasu mąką, aby nie przylepiły się do blatu/stolnicy. Kopytka wrzucamy do osolonej, wrzącej wody i gotujemy około 3 minut od wypłynięcia na powierzchnię. Gotowe kopytka wyciągamy łyżką cedzakową i wrzucamy do głębokiej miski. Obtaczamy je w roztopionym maśle, a następnie podajemy z grzybowym pesto oraz przygotowanym wcześniej boczkiem. Smacznego!



Dynia na słodko i słono


Szaszłyki z nadziewanych pieczarek to jedno z ulubionych dań przygotowywanych na imprezy w moim domu. Początkowo robiła je moja mama, a teraz i ja chętnie umieszczam je w menu przy okazji różnych spotkań. Potrawa ta sprawdza się zarówno zimą, jak i latem, ponieważ wszystkie składniki są dostępne, a zależnie od pory roku można wybrać odpowiedni sposób przygotowania. Latem szaszłyki mogą wylądować na ruszcie grilla,  a w chłodniejsze dni w piekarniku lub na patelni grillowej. :) 


Składniki:
(na około 20 szaszłyków)
  • 60 sztuk średniej wielkości pieczarek
  • 500 g mięsa mielonego wieprzowego
  • 2 duże cebule
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 stołowe łyżki przecieru pomidorowego Pudliszki
  • 75 g startego żółtego sera + do posypania
  • łyżeczka pieprzu cayenne
  • sól, pieprz 
  • olej/oliwa do smażenia
dodatkowo:
  • patyczki do szaszłyków

Przygotowanie:
Pieczarki myjemy, usuwamy trzonki (ale nie wyrzucamy ich, tylko kroimy w drobną kostkę). Wnętrza kapeluszy, wydrążamy delikatnie łyżeczką, aby można było później nałożyć więcej farszu. Cebule obieramy, kroimy w kostkę i podsmażamy na złoty kolor, na łyżce oliwy. Następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, skrojone w kostkę trzonki pieczarek oraz mięso mielone. Całość dokładnie mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem, pieprzem cayenne i lekko podsmażamy przez kilka minut (mięso nie musi być usmażone do końca, ponieważ dojdzie w obróbce cieplnej po nafaszerowaniu pieczarek). Do gotowego farszu dodajemy przecier pomidorowy oraz drobno starty żółty ser. Dokładnie mieszamy. Lekko ostudzony farsz nakładany w kapelusze pieczarek i nadziewamy je na patyczki (po około 3-4 kapelusze na jeden patyczek). Gotowe szaszłyki posypujemy startym żółtym serem i pieczemy na ruszcie w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 10-15 minut, bądź podsmażamy z obu stron na patelni grillowej aż się zrumienią lub grillujemy przez około 10-15 minut. Smacznego!



Pudliszki - Pomidorowe inspiracje


Jaka byłaby Wielkanoc bez żurku? No właśnie... odpowiedziałabym, że zwyczajna, bo w moim domu rodzinnym nigdy nie serwowano żurku w czasie Świąt. Postanowiłam przełamać ten zwyczaj i przygotować swój żurek od początku do końca. :)


Składniki:
bulion (około 1,5-1,7 l)
  • porcja mięsa wieprzowego z kością (u mnie 250 g żeberek)
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • kawałek pora
  • kawałek selera
  • 1 mała cebula
  • kilka suszonych grzybów
  • 4 ziarenka pieprzu
  • 2 listki laurowe
  • 3 kuleczki ziela angielskiego
żurek:
  • 250-350 ml zakwasu na żurek (z tego przepisu)
  • bulion (1,5-1,7 l)
  • kawałek wędzonego boczku
  • 400 g surowej białej kiełbasy
  • 2 łyżeczki tartego chrzanu
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 1 stołowa łyżka majeranku
  • świeżo mielony pieprz
  • sól
do podania:
  • 2-3 jajka ugotowane na twardo
  • chleb

Przygotowanie:
bulion:

Włoszczyznę myjemy, obieramy i odstawiamy na później. Mięso płuczemy i dzielimy na mniejsze kawałki. Układamy w garnku, dolewamy 1,5-1,7 l zimnej wody. Zagotowujemy, usuwamy szumowiny, po czym zmniejszamy płomień i gotujemy pod przykryciem około 30 minut. Po tym czasie dodajemy wszystkie warzywa, grzyby, listki laurowe, pieprz oraz ziela angielskie. Podlewamy szklanką wody i gotujemy pół godziny, aż warzywa będą miękkie. Gotowy bulion odcedzamy.

jajka:
Jajka wkładamy do zimnej wody i gotujemy na twardo (przez około 7-8 minut od momentu zawrzenia wody). Po tym czasie przelewamy je zimną wodą i ostudzone obieramy ze skorupek. Odstawiamy do momentu przygotowania zupy.

żurek:
Do przecedzonego bulionu wkładamy w całości kiełbasę oraz wędzony boczek, grzejemy na wolnym ogniu przez około 30-40 minut pod przykryciem. Następnie dodajemy dokładnie wymieszamy zakwas. Najlepiej dodawać go stopniowo, po pół szklanki, wówczas żurek nie będzie zbyt kwaśny (ja wlałam cały swój zakwas tj. 350 ml, ale ilość ta może być inna, zależnie od Waszych preferencji smakowych oraz mocy zakwasu). Po dolaniu zakwasu dodajemy majeranek, tarty chrzan, świeżo zmielony pieprz, sól oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość gotujemy na wolnym ogniu przez około 5 minut. Po tym czasie z zupy wyjmujemy boczek oraz kiełbasę. Boczek kroimy w drobną kosteczkę, a każdą kiełbasę dzielimy na 2-3 części, po czym z powrotem umieszczamy je w zupie. Kremówkę przelewamy do szklanki, dodajemy do niej 3-4 łyżki żurku, następnie mieszaninę dolewamy do pozostałej części zupy. Całość dokładnie mieszamy. Podajemy z połówkami ugotowanych jajek oraz kromkami chleba. Smacznego!


 

Wielkanocne Smaki - edycja IV
Recykling w kuchni to wspaniała rzecz, ponieważ nic nie się marnuje. Ugotowane mięso z rosołu, zupy czy innej potrawy jest świetną bazą na przygotowanie farszu do pierogów, cepelinów lub krokietów. U mnie dzisiaj przepyszne pierogi z mięsem :)).


Składniki:
ciasto:
  • około 1100-1200 g mąki wrocławskiej
  • 3 niepełne szklanki ciepłej wody
  • stołowa łyżka soli
  • 6 stołowych łyżek oleju
farsz:
  • 600-700 g gotowanego mięsa drobiowego (np. udka/skrzydełka)
  • 400 g  gotowanego mięsa wieprzowego (np. karkówka/łopatka)
  • 300 g  gotowanego mięsa wołowego (np. mostek wołowy)
  • pęczek włoszczyzny: 3 duże marchewki, 2 pietruszki, pół selera, kawałek pora
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • sól pieprz
  • papryka ostra
  • majeranek
  • 1 łyżka masła/oliwy

Przygotowanie:

farsz:
Mięso najlepiej gromadzić stopniowo. Ja używam w tym celu woreczków próżniowych. Zawsze gdy zostaje mi kawałek ugotowanego mięsa z rosołu, innej zupy, czy też dania obiadowego, dzielę je kawałki i zamrażam w woreczkach próżniowych. Przed przygotowaniem farszu rozmrażamy mięso. Włoszczyznę zalewamy wodą i gotujemy do miękkości. Cebulę obieramy, kroimy w kosteczkę i podsmażamy na łyżce masła lub oliwy. Gotowe warzywa oraz przesmażoną cebulę mielimy wraz z mięsem. Farsz doprawiamy do smaku solą, pieprzem, ostrą papryką oraz majerankiem. Ilość przypraw jest dowolna. Polecam najlepiej próbować, czy farsz nie jest jałowy.
 
pierogi:
Mąkę przesiewamy z solą. Stopniowo dolewamy wodę, mieszając składniki nożem lub łyżką. Na koniec dodajemy olej i zagniatamy rękoma aż uzyskamy elastyczne i nielepiące się ciasto. Ciasto rozwałkowujemy bardzo cienko na blacie obsypanym mąką. Za pomocą szklanki wykrawamy kółka. Nakładamy farsz i zlepiamy brzegi pierogów (można je też docisnąć widelcem). Gotowe pierogi układamy na blacie oprószonym mąką i przykrywamy ściereczką, aby nie wysychały.

Jeżeli podajemy pierogi natychmiast, wrzucamy je na wrzącą, osoloną wodę i gotujemy na wolnym ogniu przez około 4 minuty od ich wypłynięcia na powierzchnię. Gotowe pierogi wyciągamy łyżką cedzakową i serwujemy z karmelizowaną/podsmażoną cebulką. Smacznego!


Dobra rada:
Pierogi możemy zamrażać. Wystarczy je lekko obgotować (przez około 2 minuty), pozostawić oddzielnie do ostudzenia, a następnie ułożyć na tacce, owinąć folią spożywczą i włożyć do zamrażarki.


Zupny recykling



Imprezy i zabawy andrzejkowe mamy już za sobą, ale mimo wszystko dzielę się z Wami przepisem na tą znakomitą sałatkę, ponieważ być może przygotujecie ją na Sylwestra lub na karnawałowe przyjęcie. Król Imprezy to sałatka, która robi furę  podczas spotkań towarzyskich. Jej efektowny wygląd na długo zapadnie w pamięci Waszym gościom. W dodatku sałatka jest naprawdę bardzo sycąca i smaczna. Wszystkie składniki doskonale do siebie pasują. Także nachosy są tutaj ważnym dodatkiem, nie pomijajcie ich w trakcie przygotowania. Wyłożone na sałatkę tuż przed podaniem, przyjemnie chrupią, co stanowi fajny kontrast dla pozostałych składników. Od siebie dodam, że jest to moja ulubiona sałatka. Przebiła nawet, najpopularniejszą na naszych stołach sałatkę gyros. Przygotowuję ją niemal na każdą imprezę w domu, a odwiedzający mnie znajomi często dopytują, czy "Król Imprezy" jako gość honorowy pojawi się na stole. ;) To chyba najlepsza rekomendacja dla tego przepisu, dlatego zachęcam Was do wypróbowania, a za inspirację do przygotowania sałatki dziękuję Marice.  
 
Warstwowa sałatka z mięsem i nachos

Składniki:
sałatka:
  • główka sałaty lodowej
  • 3 pomidory
  • 400 g mięsa mielonego wieprzowego
  • 1 cebula
  • 3 łyżki stołowe koncentratu pomidorowego
  • 300 g pieczarek
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 150 g startego żółtego sera
  • 1 opakowanie nachos
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, czosnek granulowany
  • olej do smażenia
  • 1 stołowa łyżka masła
sos:
  • 5 łyżek stołowych majonezu
  • 3 łyżki stołowe ketchupu
  • 1 łyżka stołowa musztardy 
 
Przygotowanie:
W małej miseczce łączymy majonez, ketchup i musztardę. Całość dokładnie mieszamy. Powstały sos odstawiamy do lodówki do czasu przygotowania sałatki.
 
Na łyżce oleju podsmażamy cebulę oraz mięso mielone wraz przyprawami. Gdy mięso jest rumiane, dodajemy koncentrat pomidorowy, mieszamy i grzejemy jeszcze 5 minut. Odstawiamy do ostudzenia.
 
Pieczarki myjemy, kroimy w cienkie plasterki, a następnie smażymy na maśle. Odstawiamy do ostudzenia.
 
Sałatkę układamy warstwowo, rozpoczynając od dna miski: sałata lodowa (porwana na kawałki), pomidory (pokrojone w kostkę), wcześniej przygotowane mięso mielone, usmażone pieczarki, kukurydza, fasola, sos, ser żółty (starty na tarce o dużych oczkach). Tak przygotowaną sałatkę przechowujemy w lodówce.
 
Tuż przed podaniem na stół wierzch sałatki posypujemy  pokruszonymi nachosami. Dodatkowo wokół brzegu miski układamy pionowo całe nachosy, tak aby utworzyły koronę.
 
 Smacznego!
 
meksykański król imprezy
Dzisiaj mam dla Was danie jednogarnkowe, a w zasadzie "jednopatelniowe" ;). Przepis pochodzi z września 1993 r. Jeśli kogoś dziwi ta data, to już wyjaśniam. W czasie ostatniej wizyty, babcia podarowała mi przepisy kulinarne, które niegdyś zbierała. I tak oto prezentuje Wam potrawę z gazetki Moja kuchnia nr 9/93. Tylko nie wiem dlaczego danie to kładzie główny akcent na kukurydzę, bo nie jest ona wcale dominująca w składzie jeżeli trzymamy się ściśle przepisu. Aby całość była bardziej kukurydziana trzeba by tą ilość podwoić. Niemniej jednak danie jest bardzo smaczne. 


Składniki: 
  • 1 duża cebula
  • 250 g wędzonego boczku
  • 50 g masła
  • 2 torebki ryżu
  • ½ l wywaru z kości/bulionu
  • 1 zielona papryka
  • 1 czerwona papryka
  • 100 g pieczarek
  • puszka kukurydzy (300 g)
  • 2 ogórki konserwowe
  • 50 g startego żółtego sera
  • ½ pęczka pietruszki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • 1-2 ząbki czosnku 
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:
Cebulę obieramy i razem z boczkiem kroimy w kostkę. Na głębokiej patelni rozpuszczamy masło i smażymy na nim boczek wraz z cebulą aż się zrumienią. Następnie wrzucamy ryż. Gdy się zeszkli, całość zalewamy wywarem z kości lub bulionem. Przyprawiamy solą, pieprzem oraz papryką. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość gotujemy około 10-15 minut na małym ogniu. 

W tym czasie myjemy paprykę, wykrawamy gniazda nasienne, miąższ kroimy w kostkę. Myjemy pieczarki i kroimy w plasterki. Kawałki warzyw wrzucamy do ryżu (jeżeli to konieczne podlewamy odrobiną wody, aby całość nie przywarła).  

Odsączamy kukurydzę, ogórki kroimy w plasterki, dorzucamy na patelnię i całość dokładnie mieszamy. Gotujemy (co jakiś czas mieszając) przez kolejne 10-15 minut, aż warzywa oraz ryż będą miękkie, a bulion bądź wywar odparuje. 

Tuż przed podaniem do całości dodajemy drobno posiekaną natkę pietruszki. Dokładnie mieszamy.  W talerzu danie przystrajamy startym serem oraz resztą posiekanej natki. 

Smacznego!

Do smacznego obiadu polecam wino. Ja użyłam francuskiego, białego, półwytrawnego  wina marki Celebro. Producent poleca je do drobiu, sałatek, warzyw i serów, stąd mój wybór.


Tym razem do konkursu "Książęce Mistrzostwa Smaku - Jasne Ryżowe" zgłaszam przepis na danie główne ;). W polskiej kuchni mamy wiele potraw bardzo treściwych, które doskonale komponują się z kieliszkiem wódeczki lub kuflem piwa. Długo myślałam, jakie danie można by uzupełnić piwnym aromatem. Padło na jedną z moich ulubionych potraw - gołąbki ;). Przepis ten jest FANTASTYCZNY! Gołąbki po zbójnicku podbiły moje kubki smakowe, a najbardziej ten sos...który wykorzystam również w przyszłości do mięs np. żeberek.


Składniki:
  • 2 małe główki kapusty włoskiej 
  • 600g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego 
  • 150g szynki pokrojonej w kostkę 
  • 500 g pumpernikla 
  • 3 stołowe łyżki musztardy 
  • 1 stołowa łyżka octu balsamicznego 
  • 300ml piwa Książęce Jasne Ryżowe
  • 2 cebule 
  • 2 ząbki czosnku 
  • suszony majeranek 
  • 2 żółtka 
  • trochę masła 
  • pół litra bulionu warzywnego
  • 2 szalotki
(receptura potrawy została skomponowana specjalnie do piwa Książęce Jasne Ryżowe)

Przygotowanie:
Surowe mięso mieszamy z posiekaną cebulą, czosnkiem, żółtkami, 2 łyżkami musztardy, majerankiem, solą i pieprzem. Pumpernikiel przecinamy poprzecznie na pół i wkruszamy połowę do mięsa. Mieszamy. Kapustę dzielimy na liście. Wycinamy głąb. Mniejsze liście ze środka  drobno siekamy i dodajemy do farszu (około połowy ilości) . Duże liście sparzamy we wrzącej osolonej wodzie i hartujemy zimną wodą, by zachowały zielony kolor. Łyżką nakładamy farsz na kapustę i zwijamy gołąbki. Jeżeli w gołąbku zrobi się pęknięcie możemy to naprawić nitką.  Na  dużej patelni rozgrzewamy trochę masła i podsmażamy na niej gołąbki po obu stronach, do lekkiego zrumienienia. Podlewamy je bulionem, gotujemy aż bulion odparuje i zredukuje trochę swoją objętość. Następnie zmniejszamy płomień i dusimy przez 20 minut pod przykryciem. Po tym czasie gołąbki wraz z bulionem przekładamy do innego naczynia. Ponownie rozgrzewamy patelnię i smażymy na niej szynkę pokrojoną w kostkę. Następnie dodajemy posiekaną szalotkę. Smażymy do momentu aż będą rumiane. Zlewamy na patelnię bulion spod gołąbków. Zmniejszamy ogień i bardzo powoli wlewamy piwo. Grzejemy aż piwo dobrze połączy się z bulionem. Następnie dodajemy łyżkę musztardy i octu balsamicznego. Opcjonalnie można dodać 2 łyżki soku z buraków, ale nie jest to konieczne.  Aby związać sos i uzupełnić jego smak kruszymy pozostałą część pumpernikla do sosu. Po kilku minutach zgęstnieje. Teraz umieszczamy gołąbki ponownie w sosie. Zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy i całość dusimy 5-10 minut. Podajemy od razu z kuflem piwa Książęce Jasne Ryżowe. Smacznego!