Ostatnie Posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogórki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogórki. Pokaż wszystkie posty
W dzisiejszej odsłonie 'Projektu Zupa' mam dla Was coś bardzo wakacyjnego. Z sentymentem powracam myślami do wczasów w Bułgarii (relacja tutaj), dlatego dziś danie inspirowane kuchnią właśnie tego kraju. Tarator, czyli chłodnik ogórkowy jest tradycyjnym, bułgarskim daniem. Przygotowuje się go zwykle latem, podczas gorących dni, ponieważ doskonale orzeźwia oraz gasi pragnienie. Będąc w Bułgarii nie spotkacie osoby, która powie Wam, że nie lubi jeść tej potrawy. W szczycie sezonu, tarator można znaleźć w każdej bułgarskiej restauracji. Natomiast w różnych częściach kraju spotkać się można z rozmaitymi wariantami przepisu na tarator. Najpopularniejszy z nich nakazuje przygotowanie tego chłodnika na bazie jogurtu, ogórka oraz orzechów włoskich. 


Składniki:
(na dwie małe porcje)
  • 150 g gęstego jogurtu np. greckiego lub bałkańskiego
  • 1 duży ogórek
  • 1 pęczek koperku
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 25 g orzechów włoskich
  • szklanka wody przegotowanej*
  • 5 ml oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
* Ilość wody podaję orientacyjnie, należy jej dodać wedle uznania. 

Przygotowanie:
Ogórka myjemy, obieramy ze skórki, kroimy w kostkę (możemy go także zetrzeć na tarce) i przekładamy do miski. Dorzucamy drobno posiekany koperek oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. 

Następnie dodajemy jogurt oraz oliwę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wszystko dokładnie mieszamy. Dolewamy wodę, do momentu aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Chłodnik nie powinien być zbyt gęsty. Zamiast większej ilości wody, można dodać także kostki lodu. Gdy się rozpuszczą, chłodnik będzie rzadszy.

Gotową zupę podajemy w małych miseczkach, posypaną posiekanymi orzechami włoskimi oraz udekorowaną koperkiem, bądź kilkoma kroplami oliwy. 

Smacznego!

Sezon ogórkowy musi rozpocząć się od małosolnych. O ile przygotowywanie ogórkowych przetworów na zimę zagości w moim domu dopiero w lipcu, tak małosolne pojawiają się zawsze dużo wcześniej. Moja mama wstawia je, gdy tylko pierwsze ogórki pojawią się na lokalnym targowisku. Przy ostatniej wizycie w domu udało mi się trafić na świeżo nastawiony słój, więc wcinałam ogóreczki wraz kanapkami na śniadanie. Przepis, który poniżej prezentuję to receptura, którą od lat stosuje moja mama. Niech Was nie przerazi ilość soli w zalewie. Proporcja jest bardzo dobra, a ogórki małosolne przepyszne! 


Składniki:
(na słój o pojemności 2-2,5 l)
  • około 1,5 kg ogórków
  • 5-6 ząbków czosnku
  • korzeń chrzanu
  • kilka gałązek kopru (najlepiej podsuszonego)
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • łyżeczka gorczycy
zalewa (1 łyżka stołowa soli kamiennej na każde 0,5 l wody)
w tym przepisie:
  • 1,5 l wody
  • 3 łyżki stołowe soli kamiennej

Przygotowanie:
Ogórki dokładnie szorujemy, aby usunąć resztki piasku, a następnie lekko je osuszamy. Na dnie umytego i wyparzonego słoja umieszczamy gałązki kopru, gorczycę oraz ziele angielskie. Następnie dość ciasno układamy ogórki, najlepiej w pozycji pionowej, jeden obok drugiego. Czosnek oraz pocięty w słupki chrzan rozkładamy równomiernie między ogórkami. 

Jeśli używacie słoja o większej pojemności, warto każdą warstwę ogórków przełożyć koprem, czosnkiem i przyprawami.

Przygotowujemy zalewę. Wodę zagotowujemy wraz z solą. Następnie jeszcze gorącym płynem zalewamy ogórki do pełna (nie mogą wystawać ponad powierzchnię wody). Słoik przykrywamy, lecz nie zakręcamy i trzymamy w ciepłym miejscu (najlepiej na kuchennym blacie) przez dwa dni.

Zależnie od temperatur ogórki małosolne będą gotowe po 2-3 dniach. Aby utrzymać ich smak i nie doprowadzić do dalszego ukwaszenia po upływie tego czasu najlepiej przechowywać je w lodówce, bowiem w upalne dni bardzo szybko kisną. 

Smacznego!