Ostatnie Posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sery pleśniowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sery pleśniowe. Pokaż wszystkie posty
Poniższa sałatka to bardzo prosta kompozycja, którą możecie podać podczas spotkania z przyjaciółmi lub na większej imprezie. Świeże warzywa doskonale komponują się z serem pleśniowym i lekko miodowym sosem winegret. Sałatka będzie także doskonałym dodatkiem do obiadu lub sycącą przekąską w porze drugiego śniadania. Do przygotowania poniższej sałatki polecam mieszankę łagodnych, kolorowych sałat. Aczkolwiek intensywna i lekko orzechowa w smaku rukola także będzie tutaj pasować.
 
 
Składniki:
  • mix sałat
  • 100 g sera z niebieską pleśnią
  • 2 pomidory
  • ½  zielonego ogórka lub jeden mniejszy
  • ½ pęczka dymki (tylko zielona część)
  • garść posiekanej natki pietruszki
sos winegret:
  • 1 łyżka miodu
  • 1 i ½ łyżki soku z cytryny
  • 5 łyżek oliwy extra vergine
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • szczypta świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • szczypta soli
 
Przygotowanie:
Mieszankę sałat płuczemy, osuszamy na sicie i układamy w misce. Dodajemy pokrojnego w kostkę ogórka oraz pomidory. Drobno siekamy dymkę oraz natkę pietruszki, wrzucamy do sałatki. Na koniec układamy cząstki sera pleśniowego i całość dokładnie mieszamy.  
 
Do niedużego zamykanego słoiczka wlewamy oliwę oraz sok z cytryny. Dodajemy miód, musztardę oraz przyprawy. Zakręcamy i potrząsamy energicznie, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Gotowym sosem polewamy sałatkę tuż przed podaniem.
 
Smacznego!
 
Uwielbiam wszelkiej maści sery... pleśniowe, żółte, długodojrzewające, kozie, z dodatkami i bez. Na hasło "deska serów" moje ślinianki od razu zaczynają pracować i niemal natychmiast robię się głodna. Lubię także sery w całkiem innym wydaniu np. zapieczone na chrupiącym pieczywie. Grzanki z tego z przepisu to idealny dodatek do lampki wina. Aby wzbogacić ich smak, po zapieczeniu możecie położyć na wierzchu plaster gruszki lub kawałek winogrona. To idealna przekąska na imprezę lub jako starter przed głównym daniem podczas kolacji. Jej przygotowanie nie zajmie zbyt wiele czasu, więc możecie przygotować  nawet wtedy, gdy goście wpadną bez zapowiedzi. 


Składniki:
  • 1 bagietka
  • 200 g ulubionego sera pleśniowego (u mnie lazur)
  • garść posiekanych orzechów włoskich
do dekoracji
  • natka pietruszki 
Przygotowanie:
Ser pleśniowy wyciągamy wcześniej z lodówki, aby zmiękł, a następnie kroimy go w plastry. Bagietkę kroimy na małe kromki i układamy na niej ser oraz posiekane orzechy. Całość wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Zapiekamy do momentu, aż pieczywo ładnie się przyrumieni i ser będzie rozpuszczony. Po wyjęciu z piekarnika grzanki dekorujemy natką pietruszki. 
Smacznego!

Crostini to włoskie kanapeczki przypominające popularną bruschettę. Obie przekąski różnią się rodzajem pieczywa oraz rozmiarem. Tradycyjna brushettta przygotowywana jest z chleba na zakwasie. Dodatkowo przed upieczeniem grzanek, naciera się je czosnkiem oraz oliwą. Natomiast crostini to kanapeczki mniejszych rozmiarów, powstałe na bazie pieczywa białego, najczęściej ciabatty. Klasyczne crostini, rodem z Toskanii podaje się z wątróbką drobiową. U mnie znalazły się nim zupełnie inne dodatki: pasta groszkowa, ser kozi oraz prażony słonecznik. Całość wyszła znakomita, a pasta z groszku z pewnością wejdzie na stałe do mojego kulinarnego repertuaru. :)


Składniki: 
crostini:
(na 24 grzanki)
  • 2 ciabatty
  • 300 g pasty z groszku
  • 120 g pleśniowego sera koziego
  • 50 g prażonego słonecznika
pasta z groszku:
  • 450 g mrożonego groszku
  • 100 g parmezanu
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka łagodnej musztardy
  • 1 łyżka oliwy
  • ½ łyżeczki chrzanu
  • sól, pieprz

Przygotowanie:
Groszek wysypujemy na płaskiej blasze do pieczenia i odstawiamy do rozmrożenia. Rozkładamy go równomiernie, aby ziarenka się nie posklejały. Następnie blendujemy go wraz z parmezanem i jogurtem naturalnym. Ciągle miksując, dodajemy oliwę, musztardę oraz chrzan. Gotową pastę doprawiamy solą i pieprzem, a także dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. 

Ciabattę kroimy w kromki i pieczemy je na ruszcie piekarnika przez kilka minut, aż się zrumienią. Gotowe grzanki smarujemy pastą z groszku i dekorujemy serem kozim oraz prażonym słonecznikiem.
Smacznego!



Ten oraz inne smaczne przepisy z udziałem groszku znajdziecie w piątym numerze Magazynu Kocioł, który współtworzę z innymi blogerami kulinarnymi z Dolnego Śląska. Gorąco zachęcam Was do lektury! (wystarczy kliknąć w okładkę, aby przejść do przeglądania magazynu).

Przy okazji tego przepisu po raz drugi miałam styczność z topinamburem. Muszę przyznać, że frytki zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu, aniżeli zupa z wykorzystaniem tego warzywa. Jeśli je przygotujecie, musicie się nastawić na zupełnie inny smak, niż w przypadku tradycyjnych frytek z ziemniaka. Topinambur jest nieco słodszy i ma lekko orzechowy posmak. Niemniej jednak w duecie z sosem blue cheese frytki smakują wybornie. Ponadto frytki z topinamburu to doskonały wybór dla osób będących na diecie z niskim indeksem glikemicznym, nie mogących przyrządzić frytek z ziemniaków ani marchewki. 


Składniki:
  • 450 g bulw topinamburu
  • sól
sos blue cheese:
  • 100 g sera z niebieską pleśnią
  • 1 i ½ łyżki majonezu
  • 2 łyżki jogurtu greckiego
  • ½ łyżki soku z cytryny
  • świeżo zmielony pieprz
Przygotowanie:
Przygotowujemy sos. Mieszamy majonez, jogurt grecki oraz sok z cytryny. Ser pleśniowy wkruszamy do małej miseczki i wstawiamy na 30 sekund do kuchenki mikrofalowej, aby się lekko rozpuścił. Płynny ser dodajemy do pozostałej części sosu. Całość mieszamy, doprawiamy do smaku świeżo mielonym pieprzem i odstawiamy do schłodzenia na kilka minut.

Bulwy topinamburu dokładnie myjemy. Te większe obieramy, a mniejsze pozostawiamy w skórce. Następnie kroimy w podłużne łódeczki i smażymy we frytkownicy na złoty kolor lub pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200°C przez 25 minut. Gotowe frytki podajemy lekko posolone z dodatkiem sosu. 
Smacznego!



Ten oraz inne smaczne przepisy z topinamburem znajdziecie w czwartym numerze Magazynu Kocioł, który współtworzę z innymi blogerami kulinarnymi z Dolnego Śląska. Gorąco zachęcam Was do lektury! (wystarczy kliknąć w okładkę, aby przejść do czytania).

http://issuu.com/dmk-kociol/docs/kociol_nr_4
Zanim jeszcze wspólnie wpadniemy w wir przedświątecznych przygotowań, mam dla Was przepis na zupę krem z brokułów. Generalnie jest to danie, które wykonałam po raz pierwszy mając jakieś 13 lat. Był to wówczas mój samodzielny debiut w kuchni, nie licząc oczywiście gotowania makaronu lub przygotowywania jajecznicy. Przepis spodobał mi się podczas przeglądania kobiecej gazetki z maminych zbiorów. Do dziś recepturę trzymam wyciętą i wklejoną do zeszytu z przepisami. Niestety po tylu latach nie mam pojęcia z jakiej gazety pochodzi. Z uwagi na ogromny sentyment jakim darzę tą zupę, z ochotą dzielę się z Wami tym przepisem. Aktualnie wprowadziłam do niego kilka modyfikacji i brokułowy krem jest jeszcze smaczniejszy :).

zupa krem z brokuła

Składniki:
  • 2 główki brokuła
  • 1 - 1,2 l bulionu warzywnego 
  • ¾ szklanki śmietanki 36%
  • 100 g sera pleśniowego
  • 1 cebula 
  • 3 stołowe łyżki masła
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oliwy
  • sól, pieprz do smaku
bulion warzywny:
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • 1 mały por
  • 2 średniej wielkości ziemniaki (pokrojone w kostkę)
  • 4 suszone grzyby
  • 1,5 l wody
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 3 kulki pieprzu

Przygotowanie:
Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę, rumienimy na łyżce oliwy. Odstawiamy na później. Z warzyw gotujemy bulion. Gdy jest gotowy, wyciągamy wszystkie jarzyny oprócz ziemniaków, a także usuwamy przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie, pieprz). 

Brokuły oczyszczamy, płuczemy pod zimną wodą, dzielimy na różyczki. Masło rozgrzewamy w dużym garnku, dorzucamy brokuły i delikatnie podduszamy przez 5 minut, uważając aby ich nie przypalić. Dolewamy bulion (około 1-1,2 l) wraz z ziemniakami oraz dodajemy przesmażoną cebulę. Gotujemy przez 15 minut. Zdejmujemy z ognia, lekko studzimy. Kilka różyczek brokuła odkładamy do dekoracji, resztę blendujemy wraz z wywarem i ziemniakami.

Śmietankę miksujemy razem z serem pleśniowym, dodajemy do zupy. Całość ponownie podgrzewamy. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz doprawiamy solą i pieprzem. Zupę podajemy ciepłą, ale nie gorącą, udekorowaną różyczkami brokuła lub grzankami. 

Smacznego! 

krem brokułowy
Dzisiaj mam dla Was sałatkę, która doskonale sprawdzi się jako śniadanie, lunch lub kolację. Jej przygotowanie jest bardzo proste i nie zajmuje zbyt wiele czasu, więc możecie zaserwować ją także swoim gościom. Wyraziste składniki w postaci rukoli,  karmelizowanej gruszki oraz sera z niebieską pleśnią, będą także doskonałym dopełnieniem do lampki czerwonego, wytrawnego wina. Sałatkę możecie podać na przyjęciu, mniejszym spotkaniu oraz romantycznej kolacji. Poniższy przepis będzie także idealny dla osób, które dbają o linię, ponieważ dostarcza wielu wartościowych składników odżywczych. 

Sałatka z serem pleśniowym, karmelizowaną gruszką i orzechami

Składniki:
(na dwie porcje)
  • kilka liści sałaty masłowej
  • garść rukoli
  • 1 pomidor
  • 70 g sera pleśniowego blue
  • pestki z ½ granatu 
  • 1 gruszka
  • garść orzechów włoskich
  • 2 stołowe łyżki miodu 
  • 1 stołowa łyżka octu balsamicznego

Przygotowanie:
Liście sałaty oraz rukoli płuczemy, a następnie osuszamy. Pomidora kroimy w ósemki, a ser dzielimy na cząstki. Na suchej patelni umieszczamy grubo posiekane orzechy włoskie, obraną i pokrojoną w kostkę gruszkę oraz miód. Dokładnie mieszamy i podgrzewamy na wolnym ogniu. Gdy miód zacznie się karmelizować, dodajemy ocet balsamiczny. Grzejemy do momentu aż gruszki zmiękną. Na talerzach układamy sałatę, rukolę, kawałki pomidora, ser oraz pestki granatu. Na koniec dodajemy gruszkę oraz orzechy. Całość polewamy sosem, który powstał na patelni w trakcie karmelizacji.  Sałatkę podajemy natychmiast po przygotowaniu.* 


Smacznego!

*Jeśli spodziewacie się gości warto przygotować bazę sałatki wcześniej, a karmelizowane gruszki tuż po ich przybyciu. W kontakcie z ciepłym sosem, liście sałaty oraz rukoli szybciej zwiędną. Jeśli wyserwujecie sałatkę na świeżo, przez dłuższy czas będzie wyglądać apetycznie.

zdrowa sałatka z serem pleśniowym, karmelizowaną gruszką i orzechami