To było moje pierwsze curry i jestem bardzo zadowolona. ;) Aczkolwiek jeżeli kogoś kusi wypróbowanie tego przepisu, to ostrzegam danie jest ostre, a nawet bardzo ostre. Niemniej jednak całe zniknęło z talerza, ponieważ ja i moja druga połówka lubimy pikantną kuchnię. Dla wielbicieli łagodniejszych potraw polecam zmniejszenie ilości pieprzu i chilli. Moje curry zawiera kurczaka, ale jeśli ktoś nie jada mięs to można ten składnik wykluczyć podwajając liczbę warzyw, wówczas będzie to danie wegetariańskie ;).
Składniki:
- łyżeczka soku z cytryny
- 2 piersi z kurczaka
- jogurt naturalny
- 4 łyżki oleju lub 2 łyżki masła
- 2 łyżki curry
- 2 łyżeczki gorczycy
- kilka ziarenek pieprzu
- 1 duża cebula
- łyżeczka pieprzu cytrynowego
- pół łyżeczki pieprzu ceyenne
- 4 ząbki czosnku
- 3 łyżeczki mielonej kolendry
- 2 łyżeczki kurkumy
- papryczki piri piri
- puszka pomidorów
- warzywa mrożone (u mnie garść)
- sól do smaku
- do podania- ryż
Przygotowanie:
Kurczaka kroimy w kostkę i mieszamy z jogurtem oraz sokiem z cytryny. Wstawiamy do lodówki na godzinę. Masło /olej rozgrzewamy, dodajemy przyprawę curry, gorczycę i ziarnka pieprzu. Ciągle mieszamy i smażymy około 2-3 minut. Posiekaną wcześniej cebulę wrzucamy na patelnię. Gdy cebula będzie lekko rumiana dodajemy: drobno posiekany czosnek, kolendrę, pieprz cytrynowy, kurkumę i cayenne, smażymy około 3-4 minuty. Następnie wrzucamy warzywa z mrożonki, pomidory z puszki podzielone na cząstki, kilka papryczek piri piri (ilosć według uznania) oraz kawałki kurczaka z jogurtem. Wszystko dokładnie mieszamy. Dusimy na wolnym ogniu aż kurczak będzie miękki i na patelni wytworzy się sos. Jeżeli sos będzie zbyt gęsty można dolać odrobinę wody. Curry najlepiej podawać z ryżem.