Piknik BlogerChef - relacja

By | 24 czerwca 2013 | 16:42 17 komentarzy
Wczoraj tj. w niedzielę, 23 czerwca miałam okazję wziąć udział w Pikniku Kulinarnym organizowanym przez BlogerChefa. Pierwsza część imprezy tj. finał konkursu BC oraz konferencja wystartowały już w sobotę. Impreza odbyła się w eleganckim miejscu Columna Medica w Łasku koło Łodzi. 



Finaliści konkursu z Teekanne
Cała niedziela upłynęła mi na spotkaniach, degustacjach i gotowaniu z pasjonatami kuchni: blogerami, szefami kuchni oraz partnerami imprezy. Pod względem organizacyjnym event naprawdę bardzo dobrze się udał. Z tej strony ciepło pozdrawiam organizatorkę: Kasię z bloga wkrainiesmaku, która dzielnie czuwała nad całym wydarzeniem. Zdecydowanie polecam wszystkim tą imprezę kulinarną i czekam z niecierpliwością na kolejną edycję, by znów móc się pojawić. Piknik BlogerChef'a to bardzo sympatyczne spotkanie, przy okazji którego można było się wiele nauczyć oraz poznać fantastycznych ludzi.

Wraz z Zuzią z bloga makagigi.pl degustujemy piwo z browaru Amber :)
W programie Pikniku znalazły się naprawdę ciekawe propozycje: finał konkursu z Teekanne, wielkie grillowanie z Janem Niezbędnym, Prelekcja: „Rola piwa w kuchni” połączona z degustacją piw z browaru Amber, warsztaty czekoladowe, warsztaty słodkich wypieków oraz warsztaty kuchni polskiej. W ramach strefy otwartej kulinarnego Hyde Parku każdy mógł także wyczarować coś smacznego w kuchni BlogerChef’a.

W niektórych elementach imprezy uczestniczyłam biernie, czyli przyglądałam się, słuchałam oraz degustowałam. Ale miałam też okazję wziąć udział i gotować wraz z innymi blogerami.



Zaczęliśmy od spotkania z czekoladą, gdzie doświadczony czekoladoznawca Piotr Chylarecki nauczył nas temperować czekoladę. Każdy uczestnik stworzył też własną tabliczkę czekolady oraz lizaki z finezyjnymi dodatkami. Cali byliśmy w czekoladzie, więc było naprawdę słodko ;). 


Wypełniamy lizaki nadzieniem
z mlecznej czekolady i pasty orzechowej



Później odbyły się warsztaty kuchni polskiej, gdzie zmierzyliśmy się z niełatwymi, lecz bardzo smacznymi daniami. Gotowaliśmy grupowo pod czujnym okiem znanego szefa kuchni Adama Chrząstowskiego



W efekcie miłej współpracy z Adą , Laurą i Piotrem powstała okrasa z wędzonego pstrąga. Danie to okazało się dla mnie miłym zaskoczeniem i zdecydowanie podbiło moje kubki smakowe. 

Okrasa z wędzonego pstrąga

A oto pozostałe warsztatowe dania (mam nadzieję, że uda mi się zdobyć przepisy):

Rekonstruowany chłodnik litewski z jajkiem w koszulce

Kulebiak z miętusa i młodej kapusty

Frykas z perliczki wielkopolskiej z ziemniaczaną babką

Pieczone naleśniki z owocami leśnymi i twarożkiem
 

 PS. Przepisy na warsztatowe dania kuchni polskiej postaram się zamieścić w następnych dniach ;) 

17 komentarzy:

  1. potwierdzam było pysznie i mega ciekawie - jedyne czego brakowało to chwili wytchnienia na poznanie nowych blogerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też przez długi czas nie mogłam się przemóc żeby je zrobić ale jak już zrobiłam to się zakochałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam na te lizaczki i naleśniki - podobają mi się :))

    OdpowiedzUsuń
  4. było pysznie i bardzoooooo miło :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie spotkania. Też gotowałam z Adamem Chrząstkowskim w Warszawie na początku roku i bardzo mi się to podobało!
    Pozdrawiam serdecznie! Może kiedyś się spotkamy na takich warsztatach
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  6. te pieczone naleśniki *-* pychota !! chętnie bym się tam znalazła ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna piknikowa atmosfera i obecność Browaru Amber wprawiły mnie w błogi nastrój

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna i ciekawa relacja, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajna impreza, widać, że dobrze się bawiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  10. żałuję, żem ślepa i nie dostrzegłam na plakietce nazwy Twojego bloga
    też byłam na warsztatach z kuchni polskiej - grupa kulebiaka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miło było poznać na żywo!
    całe wydarzenie to świetna zabawa! przyjemnie się razem robiło okrasę :]
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Było super, a okrasa z pstrąga po prostu boska! Muszę ją sobie zrobić w domu, bo taka jedna kanapeczka jedynie rozbudziła ochotę na więcej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, miło mi będzie jak wyrazisz o nim opinię ;)