Kokosowy pudding chia

By | 18 stycznia 2017 | 19:01 3 komentarze
O słynnych i modnych nasionach chia, czyli o szałwii argentyńskiej słyszałam wielokrotnie. Ze względu na długą listę wartości odżywczych i cennych składników, które zawiera, zaliczana jest do tzw. superfoods. Początek roku i nowe postanowienia, w tym także te dietetyczne skutecznie zmotywowały mnie do zapoznania się z tym produktem. Nie spodziewałam się po nim niczego szczególnego, jednak muszę powiedzieć, że po pierwszej próbie jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. 

Nasiona chia same w sobie nie mają smaku, dlatego często używa się ich jako dodatku do owsianek, koktajli, sałatek, ciasteczek itp. Podobnie jak siemię lniane, chia po namoczeniu w wodzie lub mleku zaczyna pęcznieć i nabiera nieco żelującej konsystencji. Dzięki temu idealnie nadaje do przygotowania puddingów. I to właśnie od puddingu postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z chia. Wersja kokosowa okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem pudding bardzo mi posmakował. Z pewnością na stale wejdzie do repertuaru przygotowywanych przeze mnie posiłków. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, to bardzo polecam Wam pudding na bazie chia, bo jest smaczny, łatwy w przygotowaniu, a jednocześnie zdrowy i pożywny. Sprawdzi się doskonale jako śniadanie, kolacja, a nawet słodki deser. 


Składniki:
  • 400 g mleka kokosowego
  • 100 g mleka
  • 50 g nasion chia
  • 3 łyżki miodu
do podania: 
  • świeże owoce np. borówki
  • bakalie np. chipsy bananowe, orzaechy itp. 

Przygotowanie:
Do miski wlewamy oba rodzaje mleka, dodajemy ziarna chia i miód. Całość mieszamy intensywnie 2-3 min za pomocą trzepaczki. Następnie przelewamy do przygotowanych miseczek, szklanek lub słoiczków. Odstawiamy do lodówki na przynajmniej 3 godz., a najlepiej na całą noc.

Przed podaniem gotowy pudding posypujemy świeżymi owocami i innymi dodatkami.

Smacznego!

Wskazówki:
- Przy diecie bez laktozy mleko krowie należy zastąpić migdałowym lub sojowym.
- Pudding można posłodzić cukrem, stewią, ksylitolem lub syropem z agawy. 
- Aby pudding miał bardziej puszystą konsystencję przed podaniem można go przenieść do rozdrabniacza i krótko zmiksować. 

3 komentarze:

  1. To jedno z moich ulubionych śniadań :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam i od czasu do czasu gości w mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuuwieelbiam takie lekkie i orzeźwiające deserki :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, miło mi będzie jak wyrazisz o nim opinię ;)