Conchiglioni bolognese

By | 8 stycznia 2013 | 21:35 36 komentarzy
Sos boloński pochodzący z włoskiej Bolonii jest znany na całym świecie i ubóstwiany za prostotę przygotowania oraz wyśmienity smak. U mnie dzisiaj podany w makaronowych muszlach. :)


 Składniki:
  • conchiglioni  (muszle makaronowe) około 200/250g
  • 500 g mielonej wieprzowiny
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 2 – 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1-2 łyżeczki bazylii
  • pół łyżeczki oregano
  • pół łyżeczki ostrej papryki (opcjonalnie)
  • sól i pieprz

Przygotowanie:
Muszle gotujemy al dente zgodnie z instrukcją na opakowaniu (u mnie 13min) Cebulę kroimy w kostkę i przesmażamy na oliwie aż się zeszkli. Następnie dorzucamy mięso mielone i smażmy aż zmieni kolor z czerwonego na brązowy  (będzie lekko się rumiane). Podlewamy połową szklanki wody i dusimy około 10 minut. Na koniec dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, przecier pomidorowy, krojone pomidory oraz przyprawy.  Gotujemy na wolnym ogniu  15-20 min aż mięso zmięknie oraz smaki się przegryzą. Muszle napełniamy nadzieniem bolognese. Podajemy posypane startym serem. Smacznego!

Przydatna informacja:

Sos boloński można ugotować w większej ilości, a następnie zagotować w słoiki lub zamrozić.




36 komentarzy:

  1. Kobieto moja kochana... powiedz mi gdzie dorwałaś conchiglioni? bo od tygodnia rozglądam się po hipermarketach..a ani w Lidlu,ani w Biedronce..w Realu i Carrefour nie mają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne ze nie mają, ja jak robiłam to danie, a jest na blogu, to kupiłam w carrefour i to za przystępna cenę, sa tez w top market ale ciut droższe.
      Ps. Twoje muszle wyglądają apetycznie:)

      Usuń
    2. Ja też dołączam się do pytania ;)

      Usuń
    3. Tak, jak już pisałam u Paulinki, ja również kupiłam w w Carrefour Expres, poza tym mysle że warto zajrzeć do Piotra i Pawła albo Eko.

      Pozdrawiam! ;)

      Usuń
    4. Ja kupuję zawsze w Realu, a ostatnio dojrzałam także w Piotrze i Pawle

      Usuń
    5. W Almie też są. Jeśli ktoś jest z Krakowa, to na Kleparzu można kupić :) Uwielbiam!

      Usuń
    6. Dorwałam wreszcie muszle w Almie ;) A jak poszłam 3 dni później po kolejne opakowanie,to już ich nie bylo ;) Więc chyba straszne parcie jest na conchiglioni w ostatnim czasie ;)

      Usuń
    7. a ja za to nigdzie nie mogę dostać makaronu do lasagne ;) czyżby wszyscy pichcili włoską kuchnię? ;)

      Usuń
    8. Pewnie teraz taka moda :)))

      Usuń
  2. Uwielbiam ten sos, a te muszelki z nim to full wypas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowity pomysł na obiad:) Niech żyją makarony:D

    OdpowiedzUsuń
  4. sos boloński jest pyszny!;) a makarony na obiad wielbię:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Sos bolognese górą ! W każdej postaci i formie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tam wole makaron na słodko ,ale to też pewnie pyszne !

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie podany! Ja ostatnio też często korzystam z tych dużych muszli ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. I jak tu nie kochać makaronów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pomysłowo podane,najlepsze tradycyjne bolognese:)uwielbiam....

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam makaron w różnych wersjach, i z sosem bolognese także.

    OdpowiedzUsuń
  11. moja ulubiona wersja nadziewanych muszli

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny pomysł na podanie, sos uwielbiam, chociaż zazwyczaj kupuję. Dziękuję za przepis, następnym razem zrobię sama :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale pysznosci, uwielbiam sos bolonski:)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj chodzi za mną to danie od dawna...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam wszystkie makarony;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super danie! Aż ślinka cieknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Makaron i mielone ?! i SOSSSSSSSSSSSSS
    Oczywiście kierunek Szczecin - jedną ,no może dwie porcje proszę .Bardzo !!!!!!!BARDZO !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż slinka cieknie! Nie ładnie tak kusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajna alternatywa dla podawania bolognese ze spaghetti :) Chyba muszę kupić takie duże muszle i też je czymś nadziać :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, miło mi będzie jak wyrazisz o nim opinię ;)