Sos grecki (ryba po grecku) - przepis mojej mamy

By | 18 grudnia 2013 | 23:53 21 komentarzy
Jako dziecko nie przepadałam za wigilijnymi potrawami. Z niecierpliwością oczekiwałam kiedy na stole pojawi się ciasto lub ochoczo podjadałam słodkości z prezentów pod choinką. Teraz jest oczywiście inaczej....lubię ryby, krokiety, a pierogi muszą stać blisko mnie na wigilijnym stole, bo zjadam jeden za drugim. :) Jednak jest taka potrawa na świątecznym stole, którą wielbię od dziecka. Sos grecki jest czymś, co uwielbiam i na co czekam cały rok. Dlatego dzisiaj mam dla Was recepturę od mojej mamy, bo to połączenie smakowe odpowiada mi najbardziej. 

Składniki:
(przepis rodzinny)
  • 1kg cebuli
  • 1kg marchewki
  • 2 duże pietruszki
  • spory kawałek selera
  • 1 liść laurowy
  • kilka kuleczek pieprzu
  • kilka kuleczek ziela angielskiego
  • 2 kartony po 500g gęstego przecieru pomidorowego
  • sól, pieprz do smaku 
  • opcjonalnie szczypta cukru (tylko jeśli sos wydaje się zbyt kwaśny)
  • olej/masło

Przygotowanie:
Cebulę obieramy, kroimy w kostkę, delikatnie podduszamy ze szczyptą soli na oleju lub maśle. Marchew, pietruszki oraz seler myjemy, obieramy i gotujemy do miękkości. Gdy warzywa są miękkie, odcedzamy je i trzemy na tarce o grubych oczkach. W dużym garnku umieszczamy starte warzywa oraz wcześniej podduszoną cebulkę. Podlewamy przecierem pomidorowym, dodajemy ziele angielskie, sól, liść laurowy oraz pieprz. Całość dusimy do połączenia składników przez około 15-20 minut. Sos nie powinien być mocno odparowany, ponieważ ryba wchłonie wilgoć i potrawa będzie zbyt sucha. Podajemy na ciepło lub na zimno z rybą dowolnego gatunku. Smacznego! (PS. Sos najlepiej smakuje drugiego dnia gdy się przegryzie). 

u mnie sos grecki podany z tilapią w panierce ;)

Dobra rada:
Sos grecki można przygotować wcześniej w nadmiarze, a pozostałą część zawekować w słoiki, a potem wykorzystać na inne okazje: np. Sylwestra lub imprezy karnawałowe.

21 komentarzy:

  1. pyyyychaaaa!!
    Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nigdy go nie lubiłam. Aż do niedawna :)))
    Widzę, że mamy podobne receptury:))
    Twój musi być pyszny:)
    Ostatniego roku przez pomyłkę, w zamieszaniu, doprawiłam go czerwoną czubrycą, wydał mi się jeszcze lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny sos! ja znam tylko klasyczną rybę po grecku, ale taki sosik pasuje do wielu potraw:) nie tylko do rybki:) koniecznie muszę go wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś w tym jest, faktycznie. Ja miałam identycznie jak Ty, a z wigilijnych potraw czekałam jedynie na pierogi. Dziś uwielbiam wszystkie i z niecierpliwością ich wyczekuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo, bardzo lubię rybę z tym sosem. Robię trochę częściej niż raz do roku, przynajmniej 3-4 razy, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzie ty mieszkasz ?????

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja natomiast bardzo lubię śledzia sosie greckim na zimno.Lekko solonego śledzia kroję w małe dzwonka,przekładam sosem i odstawiam do lodówki na kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) to bardzo ciekawe... u mnie na Wigilię śledzi brak. Być może jest to spowodowane faktem, że jako dziecko spędzałam rodzinnie zarówno Święta, jak i Sylwestra. Więc śledzie pojawiały się głównie na sylwestra, jako przystawka w różnych odsłonach. Osobiście średnio przepadam za śledziami, tzn. zjem, ale właśnie raczej w towarzystwie wódeczki, ogóreczka i tego typu specjałów.
      Jednakże śledź po grecku to dla mnie całkowita nowość, która brzmi bardzo smakowicie. Z ochotą wypróbuję po Świętach, bo domowego sosu greckiego mam w nadmiarze w słoiczkach. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ryba w sosie greckim jest zawsze obecna na naszym wigilijnym stole w Sydney, a także przy innych okazjach. Tę potrawę zawsze przygotowywała moja mama jeszcze jak mieszkaliśmy w Polsce. Teraz robi to moja żona choć przepis jest nico inny niż na blogu. Ryba w tym sosie najlepiej mi smakuje. Nie wszystkie sosy tego typu mi smakują bo każdy ma swoją recepturę a sekret leży także w doprawianiu przyprawami by uzyskać odpowiedni balans kwaskowo-słodkawy. Także użyta ryba musi się komponować z tym sosem a nie każdy gatunek się do tego nadaje. W Polsce używaliśmy dorsza, którego w Sydney nie ma ale jest wiele innych gatunków do eksperymentowania. Ja najbardziej lubię redfish. A śledzie w sosie podobnym do greckiego, choć nieco bardziej pikantym, pamiętam z pobytu w Belgii w 1981. Bardzo mi smakowały. Muszę spróbować

      Usuń
  7. Ja tak samo jak Ty zawsze czekałem na ta potrawę. Teraz kiedy ja robie zamiast ucierac warzywa na tarce, kroje je w kostkę jak do sałatki. Konsystencja sosu jest zupełnie inna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa takiej modyfikacji sosu, ale nie wiem czy uda mi się wynegocjować z mamą zmiany w wieloletniej recepturze. Być może kiedyś sama wypróbuję. :)

      Usuń
  8. Warzywa surowe ścieram na tarce z dużymi oczkami i duszę z cebulą, do warzyw jeszcze dodaję por pokrojony. A przyprawiam tym co Ty i jeszcze musztardą, cynamonem i paroma goździkami oraz papryką słodką i ostrą. Robię od 35 lat( przepis od teściowej). Pychota, dzieci już dorosłe a czekają jak małe na niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo interesujące dodatki. Widać, że teściowa zna się na rzeczy. Sos z pewnością jest znakomity. W przyszłości z chęcią wypróbuję dodatek innych przypraw. Pozdrawiam Serdecznie.

      Usuń
    2. u mnie wszystkie składniki jak powyżej, ale dodaję jeszcze musztardę, miód i odrobinę soku z cytryny :)

      Usuń
  9. Też uwielbiam, często gości w moim meni, robię podobnie, ale wszystkie warzywa duszę starte surowe z mnóstwem przypraw różnych, a wśród nich jest także gałka mielona i koniecznie imbir. Lekko dosładzam, gdy trzeba dokwaszam sokiem z cytryny. Stosuję mój sos do wszystkich mięs, ryb a nawet do smażonych serów, polecam, proszę spróbować tylko.. Skutecznych pomysłów i smacznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W polskich domach z sosem greckim to chyba podobnie jak z bigosem. Każdy ma swoją własną wersję. Bardzo dziękuje za porady.:) Również życzę smakowitych inspiracji podczas tworzenia potraw na nadchodzące Święta. Pozdrawiam Ciepło.

      Usuń
  10. Witam, ja robie rybe po grecku co najmniej 2 razy w miesiącu....bo lubie

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam a ja do jarzyn dodaję jeszcze paprykę czerwoną i łyżkę keczupu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witajcie.ja daje miej cebuli i daje jeden por- bialą część ,a warzywa kraję w słupki .sos jest przyny.dziś będę robiła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zrobiłam wedle przepisu, sos wyszedł bardzo kwaśny, chyba z 10 łyżek cukru dodałam, żeby trochę zmniejszyć kwasowość, i nie polecałabym gotować warzyw w całości, lepiej jednak zetrzeć surowe i dopiero gotować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Witam, u mnie zawsze ściera się po ugotowaniu. Idzie to sprawniej niż w przypadku surowych. Nie mam pojecia skąd taka kwasowość sosu. Robię ten sos z moją mamą od lat, zawsze według tego przepisu i nigdy nie wyszedł za kwaśny. Być może to kwestia przecieru. Ja zawsze stosuję przepis typu passata. Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, miło mi będzie jak wyrazisz o nim opinię ;)